Prezydent Estonii uważa, że to nie kraje, które wstąpiły ostatnio do Unii, są winne kryzysu w strefie euro. Tomas Ilves przemawiał podczas spotkania szefów państw bałtyckich, w którym uczestniczył też polski prezydent Bronisław Komorowski.
Toomas Ilves powiedział, że martwią go tego typu oskarżenia. Jego zdaniem, to kuriozalna i absurdalna teza. Jego zdaniem, to raczej kraje starej Unii mają problem z nadmiernym zapożyczaniem się. Tymczasem nowe państwa członkowskie już od dawna stosują zasadę, by oddawać to co pożyczają. Prezydent Ilves podkreślił, że członkowie Unii z basenu Morza Bałtyckiego, nie będący w strefie euro, już dawno wprowadzili dyscyplinę finansową, której wymaga euroland.
W przyszłym tygodniu odbędzie się unijny szczyt w sprawie kryzysu w strefie euro.
W przyszłym tygodniu odbędzie się unijny szczyt w sprawie kryzysu w strefie euro.

Radio Szczecin