Trudna sytuacja zachodniopomorskich przewoźników - od września nie dostają z budżetu państwa dotacji za ulgowe i bezpłatne przejazdy.
Niektóre PKS-y, by wypłacić pensje pracownikom zaciągnęły kredyty, żeby nie stracić płynności.
- To trudny okres - przyznaje dyrektor gryfickiego PKS-u Zygmunt Dziewguć. - Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Zawsze można było negocjować z załogą, ale przed świętami nie da się wytłumaczyć, że nie ma środków, bo minister nie przekazał.
W tym roku Ministerstwo Finansów zaplanowało dla zachodniopomorskich przewoźników 30 mln zł dopłat, pieniądze wyczerpały się już w październiku. Brakuje prawie 8,5 mln złotych. Rzecznik wojewody Agnieszka Muchla zapewnia, że wniosek o kolejną dotację już został wysłany. - Nie ma powodów do obaw. Pieniądze na pewno będą - mówi Muchla.
- To trudny okres - przyznaje dyrektor gryfickiego PKS-u Zygmunt Dziewguć. - Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Zawsze można było negocjować z załogą, ale przed świętami nie da się wytłumaczyć, że nie ma środków, bo minister nie przekazał.
W tym roku Ministerstwo Finansów zaplanowało dla zachodniopomorskich przewoźników 30 mln zł dopłat, pieniądze wyczerpały się już w październiku. Brakuje prawie 8,5 mln złotych. Rzecznik wojewody Agnieszka Muchla zapewnia, że wniosek o kolejną dotację już został wysłany. - Nie ma powodów do obaw. Pieniądze na pewno będą - mówi Muchla.

Radio Szczecin