Radio SzczecinRadio Szczecin » Biznes
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Technopark Pomerania. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Technopark Pomerania. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Kolejne kłopoty na budowie szczecińskiego Technoparku. Kilka dni temu informowaliśmy, że bankrutuje jeden z dwóch głównych wykonawców tej inwestycji. Teraz okazuje się, że kryzys w branży budowlanej dotknął drugą firmę - Tembud Bis. Jest ryzyko, że bank nie przedłuży jej umowy kredytowej, bo wycofuje się z finansowania tej branży.
Oznacza to, że spółka może mieć problemy z płynnością finansową. Prezes parku, Grzegorz Fiuk jest daleki od kreślenia tak czarnych scenariuszy. Informuje, że Tembud stara się o kredyt w innym banku.

- Byli już u nas jego przedstawiciele i dopytywali się, jaka jest sytuacja, jak wygląda sprawa inwestycji oraz czy podwykonawca rzeczywiście potrzebuje kredytu - przyznaje Fiuk.

Prezes dodaje, że Tembud chce przejąć upadający Lechbud. Do nas docierają tymczasem sygnały, że konsorcjum już zalega z płatnościami na rzecz podwykonawców. Takie informacje przekazała radna Małgorzata Jacyna-Witt. Grzegorz Fiuk odpowiada, że dotąd żadna z firm nie zgłosiła problemów.

- Wystąpiliśmy do wszystkich podwykonawców mianowanych o to, by udzielili nam informacji, jak wygląda sytuacja. Pełną wiedzę na ten temat będziemy mieli w ciągu paru dni - mówi Fiuk.

Mimo wielu prób, ani z Tembudem, ani z Lechbudem nie udało nam się skontaktować. Według Grzegorza Fiuka, Technopark powinien być gotowy na czas - jesienią tego roku. W trzech budynkach przy ulicy Niemierzyńskiej powstaną biura dla firm rozpoczynających działalność.

Bankrutujący Lechbud buduje też miejski żłobek przy ulicy Niedziałkowskiego. Mówiliśmy o tym we wtorek. Inwestycja już ma opóźnienie. Jest ryzyko, że gmina będzie musiała poszukać nowego wykonawcy.
Relacja Natalii Skawińskiej.

Dodaj komentarz 3 komentarze

Mam jedno pytanie.
Piszę te słowa ponieważ w wyniku działań prezesów firmy Tembud bis nie mam już od kogo pożyczyć na chleb! Ciekawi mnie dlaczego wszyscy skupili sie na Technoparku, podwykonawcach, firmie Tembud bis, prezesie Technoparku Panu Fiuku a nikt nie zainteresował sie losem pracowników zatrudnionych na umowę o prace w obu firmach należących do trzech braci Szut - Tembud bis i Wodrol . Czy ktokolwiek wie, że od 10 grudnia żadna z blisko 60 osób nie otrzymała do dziś tj. 21 stycznia należnych wypłat i nic nie rokuje poprawy sytuacji? PRZECIEŻ NASZE RODZINY JUŻ NIE MAJĄ CO JEŚĆ!!! Z grudnia na styczeń 2013 z dnia na dzień zwolniono lub nie przedłużono umowy ponad 35 osobom. To już jest ponad 35 rodzinnych dramatów. Z obu firm pozostało około 25 pracownikow. Mniej więcej. Każda z tych osób, pozostałych jeszcze oraz tych już mniej potrzebnych, a wiem, ponieważ jesteśmy w ciągłym kontakcie z tymi rodzinami, co rusz jest w biurze zbywana i przy każdej próbie otrzymania informacji o zaleglych wypłatach jest przez Pania kadrową informowana, że PREZESI ZABRONILI COKOLWIEK MÓWIĆ. A CZY NAM SIE TO ABY NIE NALEŻY, PANOWIE SZLACHTA? Według Kodeksu Pracy doszło już zdaje sie do cięzkiego naruszenia obowiązków pracodawcy. Co Panowie Prezesi na to? Ano zostaje tylko Sąd Pracy oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Ale to jutro.
Każdy kto żyje w Polsce, ale nie na kompletnie nieżyciowych stanowiskach jak prezesi, dyrektorzy czy właściciele wie co to znaczy nie otrzymać nalezności za pracę za poprzedni miesiąc na czas. Mamy dzieci, zobowiązania, czynsze, kredyty, podstawowe opłaty, chcemy nawet czasem coś zjeść. Każde opłaty mamy wyliczone co do dnia. Każdy dzień opoźnienia oznacza popadanie w coraz większe tarapaty, w coraz większe długi a to już prawie dwa tygodnie bez należnych wypłat. My nie mamy na kontach odłożonych dziesiątek tysięcy. Nie jeździmy trzema nowymi BMW X6 jak każdy z Panów Szutów twiedzących, przed którymś z redaktorów, iż kilkudniowe opóźnienia względem wierzycieli to NIC! Pytam teraz Prezesa Jana Szuta, ponieważ to z Jego ust padły owe słowa, czy miał Pan kiedyś do podjęcia decyzję gdy mając w portfelu ostatnie i niestety i tak pożyczone 34 złote wydać je na leki dla chorej córeczki czy kupić kolację na wieczór. Jako rodzice zrobimy wszystko by nasze dzieci miały co zjeść, w szkole i w domu. Jak również to by były zdrowe. Nie są bo odłączono nam prąd. Już wiem, że podłączenie na nowo też kosztuje. Kto zapłaci? Zapewniam, iż mając ciągły kontakt z większością rodzin zwolnionych a także wciąż jeszcze zatrudnionych, choć nie opłacanych pracowników wiem, że ich także te problemy dotyczą. Jednym grozi odcięcie prądu, innym telefonu, jezcze innym kablówki. Prawdziwe problemy zaczynają sie w tych domach, w których po dziesiątym nie zeszła rata kredytu mieszkaniowego. Zwykliśmy już żyć z dnia na dzień. Nie jak Panowie prezesi, którzy nie mając wypłat sięgają po karte i po prostu podejmują pieniądze. Natomiast my, mali, którzy na tychże komfort pracujemy, jesteśmy traktowani jak lampy na ulicy. Przydatni i na tym koniec.
Co najbardziej boli, to że nikt, ale to nikt czy z kadry kierowniczej czy też żaden z Panow prezesów nie pokusił sie choćby o odrobinę zwykłej, ludzkiej empatii, by więdząc przecież o problemach swojej firmy, poinformowac kogokolwiek z pracownikow choć kilka dni przed Swiętami Bożego Narodzenia uzywając dwóch, trzech zdań typu 'panowie, nie mamy najlepszych wieści, wiedzie się tak i siak, może być tak lub inaczej, dobrze nie jest więc wstrzymajcie się z wiekszymi wydatkami na Święta ponieważ może być problem z wypłatą. Ten jeden gest wystarczył by by od nowa nabrać do Nich czegoś na wzór szacunku i co prawda byłoby biedniej, tylko dzieci dostalyby prezenty, ale starczyło by niejednej pokrzywdzonej w ten sposób rodzinie pewnie na dłużej niż do dziesiątego. Ale po co? Przecież panowie prezesi nie wiedzą jakim obciązeniem dla domowego budżetu jest właśnie okres Świąt. Po co ostrzegać? Kogo? Jak to? To nikt nie odłożył sobie na wszelki wypadek? Grudniowe dwa tysiące złotych z hakiem powinny przecież wystarczyć do Wielkanocy!
Moze cokolwiek ruszy sie po ingerencji Inspekcji Pracy. Jesli nie, wówczas Pan Krzysztof Szut bedzie niebawem gościł na Pana Tadeusza conajmniej 32 pełne rodziny swoich byłych i możliwe, że pozostałych jeszcze pracowników. Nie mamy wyjścia, nie wiem czy nas pomieści, ale skoro nie płaci sprawdzimy tradycyjną polską gościnność.
Jest nowy miesiac. Czy ktokolwiek ma pomysl na wydobycie pieniedzy od tych sukinsynow? Zna ktos rosjan lub czeczenow, ktorzy wydobyliby nasze wyplaty od trzech zlodzieji skoro w tym pieprzonym kraju dla cwaniakow nie mozna liiczyc na legalna pomoc? Jesli zna ktos numer jakiegos Czeczena, to poprosze.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek23wtorek24środa25czwartek26piątek27sobota28niedziela01poniedziałek02wtorek03środa04czwartek05piątek06sobota07niedziela08poniedziałek09wtorek10środa11czwartek12piątek13sobota14niedziela15poniedziałek16wtorek17środa18czwartek19piątek20sobota21niedziela22poniedziałek23wtorek24środa25czwartek26piątek27sobota28niedziela29poniedziałek30wtorek31środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty