Nie będzie podatku od pieniędzy zgromadzonych na kontach bankowych na Cyprze.
Parlament odrzucił we wtorek projekt ustawy, ale Cypryjczycy w panice zdążyli "wyczyścić" w weekend bankomaty w całym kraju. Opodatkowanie depozytów miało dotyczyć nie tylko obywateli wyspy, ale także cudzoziemców, którzy mają tam swoje oszczędności.
Pomysł wprowadzenia jednorazowego podatku od wkładu na konto był jednym z warunków otrzymania przez Cypr pomocy unijnej w wysokości 10 miliardów euro, co miało go uchronić przed niewypłacalnością.
W liczącym 56 członków parlamencie żaden deputowany nie zagłosował za przyjęciem projektu. A było o co walczyć, bo na cypryjskich kontach zdeponowanych jest blisko 68 miliardów euro, z czego 40 procent to pieniądze obcokrajowców, z których większość to Rosjanie.
Teraz wyspa jest skazana na pomoc z innych krajów, bo sektor bankowy jest zagrożony.
Pomysł wprowadzenia jednorazowego podatku od wkładu na konto był jednym z warunków otrzymania przez Cypr pomocy unijnej w wysokości 10 miliardów euro, co miało go uchronić przed niewypłacalnością.
W liczącym 56 członków parlamencie żaden deputowany nie zagłosował za przyjęciem projektu. A było o co walczyć, bo na cypryjskich kontach zdeponowanych jest blisko 68 miliardów euro, z czego 40 procent to pieniądze obcokrajowców, z których większość to Rosjanie.
Teraz wyspa jest skazana na pomoc z innych krajów, bo sektor bankowy jest zagrożony.

Radio Szczecin