Inwestorzy i międzynarodowe korporacje obawiają się efektu "zarazy", która ogarnie inne kraje - pisze Puls Biznesu. Unia boi się ucieczki kapitałów i politycznych skutków bankructwa Cypru.
Cypr usiłuje znaleźć środki pozwalające na zebranie blisko 6 mld euro. To warunek konieczny do uzyskania pomocy od zagranicznych kredytodawców. Bez ich interwencji cypryjskim bankom grozi upadek. Banki będą zamknięte do wtorku, a ludzie tylko czekają na dzień, w którym będą mogli wyczyścić ich konta ze swoich oszczędności.
Niepokojące sygnały płyną z Rosji. Premier Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że Moskwa zweryfikuje swoje podejście do euro w posiadanych rezerwach walutowych. Szef rosyjskiego rządu wyjaśnia, że to wynik zamieszania wokół Cypru i swoistego szantażu ze strony Unii Europejskiej. Jego zdaniem, Bruksela chce narzucić warunki godzące w interesy, które Rosja prowadzi na wyspie.
Według danych ze stycznia, około 42 proc. zagranicznych rezerw Rosji, denominowanych było w europejskiej walucie. Łączna wartość rezerw tego kraju wyceniana była na początku roku na 537 mld dolarów.
Niepokojące sygnały płyną z Rosji. Premier Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że Moskwa zweryfikuje swoje podejście do euro w posiadanych rezerwach walutowych. Szef rosyjskiego rządu wyjaśnia, że to wynik zamieszania wokół Cypru i swoistego szantażu ze strony Unii Europejskiej. Jego zdaniem, Bruksela chce narzucić warunki godzące w interesy, które Rosja prowadzi na wyspie.
Według danych ze stycznia, około 42 proc. zagranicznych rezerw Rosji, denominowanych było w europejskiej walucie. Łączna wartość rezerw tego kraju wyceniana była na początku roku na 537 mld dolarów.

Radio Szczecin