Nawet o 50 proc. spadła sprzedaż mieszkań używanych w porównaniu z latami hossy, czyli 2008-2009. Ofert jest znacznie więcej niż chętnych, a ceny "lecą na łeb, na szyję". To oznacza zastój na rynku mieszkań z drugiej ręki.
Pośrednicy nieruchomości nie chcą jednak chwalić się liczbami. To, że w tym roku sprzedaż i wartość lokali zmalała, widać np. po wynikach największych sieciowych pośredników notowanych na giełdzie. Przychody spółki Home Broker spadły o ponad 30 proc. W ciągu ostatniego roku jej przedstawiciele sprzedali mieszkania za nieco ponad 300 mln zł, a sezon wcześniej - za blisko 450 mln.
Szczecinianie przyznają, że powodem małego zainteresowania kupnem własnego "M" mogą być także warunki, jakie trzeba spełnić, aby dostać kredyt z banku. Nie otrzymają go osoby samotne, które niewiele zarabiają, a także ci, którzy są zatrudnieni na umowy śmieciowe.
- Ponieważ nie miałabym z czego spłacać. Bank wahał się dać mi kredyt, bo nie miałam stałej pracy - mówią mieszkańcy.
- Ceny mieszkań z drugiej ręki wciąż spadają. Przybywa też ofert - mówi Przemysław Wojnarowski z Instytutu Studiów Regionalnych. - W ciągu ostatniego roku sprzedano 50 proc. lokali mniej niż w latach ubiegłych.
Według ekonomisty Jarosława Korpysy z Uniwersytetu Szczecińskiego, ta sytuacja raczej nieprędko się zmieni. - W najbliższym czasie nie będzie zmian, jeżeli chodzi o udzielanie kredytów. Co za tym idzie, podaż będzie większa niż popyt - uważa Korpysa.
Metr kwadratowy mieszkania używanego kosztuje średnio 4,1 tys. zł, a nowego - od 3,7 do 6 tys. zł.
Szczecinianie przyznają, że powodem małego zainteresowania kupnem własnego "M" mogą być także warunki, jakie trzeba spełnić, aby dostać kredyt z banku. Nie otrzymają go osoby samotne, które niewiele zarabiają, a także ci, którzy są zatrudnieni na umowy śmieciowe.
- Ponieważ nie miałabym z czego spłacać. Bank wahał się dać mi kredyt, bo nie miałam stałej pracy - mówią mieszkańcy.
- Ceny mieszkań z drugiej ręki wciąż spadają. Przybywa też ofert - mówi Przemysław Wojnarowski z Instytutu Studiów Regionalnych. - W ciągu ostatniego roku sprzedano 50 proc. lokali mniej niż w latach ubiegłych.
Według ekonomisty Jarosława Korpysy z Uniwersytetu Szczecińskiego, ta sytuacja raczej nieprędko się zmieni. - W najbliższym czasie nie będzie zmian, jeżeli chodzi o udzielanie kredytów. Co za tym idzie, podaż będzie większa niż popyt - uważa Korpysa.
Metr kwadratowy mieszkania używanego kosztuje średnio 4,1 tys. zł, a nowego - od 3,7 do 6 tys. zł.

Radio Szczecin