Dyskoteki w "5. Peronie" nie będzie, bo w szczecińskim klubie może dojść do tragedii. Po interwencji Radia Szczecin, straż pożarna, na dzień przed dużą imprezą, wydała decyzję o zakazie użytkowania lokalu na pięć tysięcy osób.
Straży pożarnej pokazaliśmy film z internetu, z imprezy, która odbyła się miesiąc temu. Wtedy jedną z atrakcji była maszyna, z której zionął ogień. Płomienie buchały w zamkniętym pomieszczeniu wśród kilkuset bawiących się osób.
- Straż pożarna wzięła klub pod lupę - mówi Piotr Tuzimek, rzecznik straży. - Nie można z całą pewnością uznać, że to urządzenie jest bezpieczne. Jest niedostateczne oświetlenie ewakuacyjne. Gdyby doszło do zagrożenia pożarem, bezpieczna ewakuacja nie byłaby możliwa. Wyjścia ewakuacyjne są zasłonięte, a drogi, które do nich prowadzą, nie są przygotowane.
W sobotę w klubie miała odbyć się wielka impreza. To widowiskowo z udziałem 20 tancerzy i didżejów z całej Polski. Tylko na Facebooku ponad 700 osób zapowiedziało, że przyjdzie. Impreza jednak nie odbędzie się - zdecydowała straż pożarna.
Obiekt należy do Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami - jednej ze spółek PKP. Jak powiedziała nam Aneta Walas, choć najemca zgodnie z umową miał doprowadzić lokal do bezpiecznego stanu i tego nie zrobił, nie będą z nim rozwiązywać umowy, bo ta wygasa z końcem roku. Organizator nie odbiera telefonu.

Radio Szczecin