Minęło już kilkanaście godzin poszukiwań jachtu "Zefir".
Akcja poszukiwawczo-ratownicza prowadzona jest w rejonie pomiędzy Świnoujściem a Bornholmem - mówi Jacek Szyszka z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR w Świnoujściu.
- Akcję zaczęliśmy 15-20 mil od wyjścia ze Świnoujścia. Bierze w niej udział jednostka straży granicznej, dwie Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa oraz samolot marynarki wojennej - mówi Szyszka.
Do tej pory nie odnaleziono śladów zaginionego jachtu. Sygnał S.O.S. nadany był w niedzielę o godzinie 22.50. Według informacji SAR na jachcie płynął jeden człowiek. Jeżeli nadal jest w wodzie - ma szanse na przeżycie.
- Temperatura wody wynosi 17-18 stopni Celsjusza, wiatr z kierunków zachodnich, stan morza 3 do 4. Teoretycznie ma prawo przeżyć - mówi Jacek Szyszka z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR w Świnoujściu.
"Zefir" wypłynął w niedzielę po godz. 19 z portu w Świnoujściu. Celem rejsu był port Nexo na wyspie Bornholm. Akcję poszukiwawczą utrudnia fakt, że jacht nie był wyposażony w systemy identyfikacji i lokalizacji.
- Akcję zaczęliśmy 15-20 mil od wyjścia ze Świnoujścia. Bierze w niej udział jednostka straży granicznej, dwie Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa oraz samolot marynarki wojennej - mówi Szyszka.
Do tej pory nie odnaleziono śladów zaginionego jachtu. Sygnał S.O.S. nadany był w niedzielę o godzinie 22.50. Według informacji SAR na jachcie płynął jeden człowiek. Jeżeli nadal jest w wodzie - ma szanse na przeżycie.
- Temperatura wody wynosi 17-18 stopni Celsjusza, wiatr z kierunków zachodnich, stan morza 3 do 4. Teoretycznie ma prawo przeżyć - mówi Jacek Szyszka z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR w Świnoujściu.
"Zefir" wypłynął w niedzielę po godz. 19 z portu w Świnoujściu. Celem rejsu był port Nexo na wyspie Bornholm. Akcję poszukiwawczą utrudnia fakt, że jacht nie był wyposażony w systemy identyfikacji i lokalizacji.

Radio Szczecin