Trwa rewitalizacja wnętrza kamienicy przy ulicy Piłsudskiego w Szczecinie. Są w niej zachowane zachwycające, kolorowe malowidła, sztukaterie i misterne zdobienia.
Wszystko do tej pory zakrywały farba i tynk. Dzięki staraniom wspólnoty i mozolnej pracy konserwatorów, skarby udało się odsłonić.
Choć finał tych prac przewidziano na przyszły miesiąc, to efekt już teraz robi wrażenie - mówiła Małgorzata Chryc-Filary, przewodnicząca wspólnoty mieszkaniowej.
- Wchodzimy do klatki schodowej, podnosimy głowę i jest efekt wow. Jakiejś fauny się odkrywały pomału, w rogach są prześliczne aniołki. Wszystko jest w przepięknej kolorystyce, takiej sepiowej. Mamy nadzieję, że podkreślimy motywy roślinne i kwiatowe. Panowie powiedzieli, że jak kamienica jest z 1894 roku, to malowidło jest tak gdzieś lata 30. Ja się bardzo cieszę, że nam się po prostu udało takie cudeńko zobaczyć - mówi Chryc-Filary.
Rewitalizacja rozpoczęła się na początku lipca. Etap do pierwszego piętra potrwa do końca września. Rewitalizacja kosztuje około 200 tysięcy złotych. 150 tys. zł pochodzi z miejskiej dotacji, resztę dopłaciła wspólnota.
Choć finał tych prac przewidziano na przyszły miesiąc, to efekt już teraz robi wrażenie - mówiła Małgorzata Chryc-Filary, przewodnicząca wspólnoty mieszkaniowej.
- Wchodzimy do klatki schodowej, podnosimy głowę i jest efekt wow. Jakiejś fauny się odkrywały pomału, w rogach są prześliczne aniołki. Wszystko jest w przepięknej kolorystyce, takiej sepiowej. Mamy nadzieję, że podkreślimy motywy roślinne i kwiatowe. Panowie powiedzieli, że jak kamienica jest z 1894 roku, to malowidło jest tak gdzieś lata 30. Ja się bardzo cieszę, że nam się po prostu udało takie cudeńko zobaczyć - mówi Chryc-Filary.
Rewitalizacja rozpoczęła się na początku lipca. Etap do pierwszego piętra potrwa do końca września. Rewitalizacja kosztuje około 200 tysięcy złotych. 150 tys. zł pochodzi z miejskiej dotacji, resztę dopłaciła wspólnota.

Radio Szczecin