Jego życie uratowały koligacje rodzinne z Feliksem Dzierżyńskim, twórcą sowieckiej bezpieki.
Mecenas Władysław Siła-Nowicki będzie w czwartek bohaterem dyskusji z autorką książki jemu poświęconej, która nosi tytuł "Władysław Siła-Nowicki. Żołnierz i Konspirator".
Czterokrotną karę śmierci zmieniono Władysławowi Sile-Nowickiemu na dożywocie - mówi Ewa Rzeczkowska, autorka książki. Ujęła się za nim siostra Dzierżyńskiego.
- Przeżył dlatego, że miał w rodzinie Aldonę Kojałłowiczową. Nazwisko to pewnie niewiele mówi, ale Dzierżyński już mówi więcej. Aldona była rodzoną siostrą Feliksa Dzierżyńskiego. Kiedy w 1949 roku Siła-Nowicki został skazany na karę śmierci, mająca wówczas ponad 80 lat Aldona Kojałłowiczowa wielokrotnie udawała się do ambasadora Związku Sowieckiego, z prośbą o darowanie życia Sile Nowickiemu - opowiada Rzeczkowska.
Mecenas Władysław Siła-Nowicki był doradcą szczecińskiej Solidarności, brał też udział w obradach okrągłego stołu.
- Na pierwszym posiedzeniu transmitowanym przy okrągłym stole, Siła Nowicki chociażby upomniał się o niedawno zamordowanych dwóch kapłanów, związanych z Solidarnością. Wówczas nie wyemitowano tego, dlatego że obrady szły z kilkuminutowym opóźnieniem, ale po wielu latach - w nagraniach telewizyjnych - ta wypowiedź się zachowała i teraz wiemy, że Siła-Nowicki wówczas wstał, przypomniał tych kapłanów i poprosił o uczczenie ich pamięci minutą ciszy - dodała Rzeczkowska.
Promocja książki w czwartek w Przystanku Historia przy Bramie Portowej 1 o godz. 17:00.
Czterokrotną karę śmierci zmieniono Władysławowi Sile-Nowickiemu na dożywocie - mówi Ewa Rzeczkowska, autorka książki. Ujęła się za nim siostra Dzierżyńskiego.
- Przeżył dlatego, że miał w rodzinie Aldonę Kojałłowiczową. Nazwisko to pewnie niewiele mówi, ale Dzierżyński już mówi więcej. Aldona była rodzoną siostrą Feliksa Dzierżyńskiego. Kiedy w 1949 roku Siła-Nowicki został skazany na karę śmierci, mająca wówczas ponad 80 lat Aldona Kojałłowiczowa wielokrotnie udawała się do ambasadora Związku Sowieckiego, z prośbą o darowanie życia Sile Nowickiemu - opowiada Rzeczkowska.
Mecenas Władysław Siła-Nowicki był doradcą szczecińskiej Solidarności, brał też udział w obradach okrągłego stołu.
- Na pierwszym posiedzeniu transmitowanym przy okrągłym stole, Siła Nowicki chociażby upomniał się o niedawno zamordowanych dwóch kapłanów, związanych z Solidarnością. Wówczas nie wyemitowano tego, dlatego że obrady szły z kilkuminutowym opóźnieniem, ale po wielu latach - w nagraniach telewizyjnych - ta wypowiedź się zachowała i teraz wiemy, że Siła-Nowicki wówczas wstał, przypomniał tych kapłanów i poprosił o uczczenie ich pamięci minutą ciszy - dodała Rzeczkowska.
Promocja książki w czwartek w Przystanku Historia przy Bramie Portowej 1 o godz. 17:00.

Radio Szczecin