Spędzili pół roku na morzu chroniąc bezpieczeństwa wód Europy. W czasie NATO-wskiej misji polscy marynarze zneutralizowali miny m.in. tuż przy granicach Federacji Rosyjskiej.
Do dziś na czele jednego z NATO-wskich zespołów przeciwminowych stał polski dowódca. Międzynarodowym zespołem kierował przez pół roku i w tym czasie zneutralizowali 50 niewybuchów. To komandor podporucznik Piotr Bartosewicz.
- Braliśmy udział w operacjach u wybrzeży Francji, Łotwy i Estonii. Tam operowaliśmy w rejonie Zatoki Fińskiej; to bardzo ciekawy rejon ze względu na bliskość granicy Federacji Rosyjskiej. Operowaliśmy wówczas w odległości nie większej niż jedna mila morska. Przez cały czas rosyjskie okręty monitorowały naszą działalność tak samo, jak my monitorowaliśmy ich działalność - relacjonuje.
Rzecznik 8. FOW, kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski przypomina, że właśnie to było głównym celem misji.
- Misja polegała przede wszystkim na tym, żeby być aktywnym. Pokazać solidarność w Sojuszu Północnoatlantyckim, zwiększać interoperacyjność - zaznaczył.
Na czele zespołu dowodzonego przez Polaka stał okręt flagowy ORP Kontradmirał X. Czernicki.
- Braliśmy udział w operacjach u wybrzeży Francji, Łotwy i Estonii. Tam operowaliśmy w rejonie Zatoki Fińskiej; to bardzo ciekawy rejon ze względu na bliskość granicy Federacji Rosyjskiej. Operowaliśmy wówczas w odległości nie większej niż jedna mila morska. Przez cały czas rosyjskie okręty monitorowały naszą działalność tak samo, jak my monitorowaliśmy ich działalność - relacjonuje.
Rzecznik 8. FOW, kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski przypomina, że właśnie to było głównym celem misji.
- Misja polegała przede wszystkim na tym, żeby być aktywnym. Pokazać solidarność w Sojuszu Północnoatlantyckim, zwiększać interoperacyjność - zaznaczył.
Na czele zespołu dowodzonego przez Polaka stał okręt flagowy ORP Kontradmirał X. Czernicki.

Radio Szczecin