Przynajmniej dwie ofiary śmiertelne i kilkadziesiąt rannych - to najnowszy bilans wypadku polskiego autobusu we Francji. Nadal nie wiadomo czy podróżowali nim mieszkańcy Zachodniopomorskiego.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, że autokar nie zatrzymywał się na terenie naszego województwa. Jednak w ostatnim komunikacie od przewoźnika, firmy Sindbad, czytamy, że w Słubicach wsiadły do niego także osoby z północy kraju.
Centrum Zarządzania Kryzysowego w Szczecinie nie otrzymało sygnałów, by w pojeździe byli pasażerowie z regionu.
Do tragedii doszło we wschodniej Francji na autostradzie A36, pod Miluzą. Autokar jechał z Warszawy do Marsylii, podróżowało nim kilkadziesiąt osób.
Jak powiedziała w rozmowie ze stacją TVN 24 jedna z pasażerek, autobus jadący do Lyonu zabrał podróżnych z kilku polskich miast, prawdopodobnie z Łodzi i Warszawy. Wielu wsiadło w Słubicach. Jak relacjonowała kobieta, kierowca prawdopodobnie przegapił zjazd i w ostatniej chwili chciał skręcić. Wtedy pojazd przewrócił się.
Również francuska żandarmeria informuje, że autokar prawdopodobnie przewrócił się z winy kierowcy. Mężczyzna był trzeźwy.
Numery infolinii dla rodzin i bliskich osób, które podróżowały autokarem:
Lokalna prefektura: +33 389 24 90 25
MSZ: 22 523 94 48, 22 523 92 48
Biuro Podróży Sindbad: 77 443 44 44
Wyświetl większą mapę