Czerwone gwiazdy, gigantyczny sierp i młot, wreszcie tancerze przebrani za robotników i pionierów - tak ma wyglądać część ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi.
Według informatorów Newsweeka, widowisko ma obrazować historię Rosji, będzie więc część poświęcona Związkowi Radzieckiemu - wtedy właśnie przypomnimy sobie, jak wyglądał socrealizm.
Wszystko w rytmie znanej nie tak dawno piosenki "Buswiegda budied słońce", czyli „Zawsze niech będzie słońce”. Podobno w wizji autorów ceremonii otwarcia, okres panowania w Rosji komunizmu będzie przedstawiony jako czas "mlekiem i miodem" płynący.
Newsweek przypomina, że sentyment do ZSRR ma prezydent Władimir Putin, który powiedział kiedyś, że "każdy kto nie tęskni za Związkiem Radzieckim, nie ma serca". Chociaż są przecieki, jak będzie wyglądać widowisko na otwarcie igrzysk, wciąż nie wiadomo, kto zapali olimpijski znicz. Na pewno nie Putin, co ujawnił on sam. Media spekulują więc, że może to być na przykład jego domniemana kochanka, znana rosyjska gimnastyczka Alina Kabajewa, albo pierwsza kosmonautka Walentina Tiereszkowa.
Początek ceremonii o 17.
Zobacz serwis olimpijski.
/Foto Olimpik/x-news CNN Newsource/x-news
Wszystko w rytmie znanej nie tak dawno piosenki "Buswiegda budied słońce", czyli „Zawsze niech będzie słońce”. Podobno w wizji autorów ceremonii otwarcia, okres panowania w Rosji komunizmu będzie przedstawiony jako czas "mlekiem i miodem" płynący.
Newsweek przypomina, że sentyment do ZSRR ma prezydent Władimir Putin, który powiedział kiedyś, że "każdy kto nie tęskni za Związkiem Radzieckim, nie ma serca". Chociaż są przecieki, jak będzie wyglądać widowisko na otwarcie igrzysk, wciąż nie wiadomo, kto zapali olimpijski znicz. Na pewno nie Putin, co ujawnił on sam. Media spekulują więc, że może to być na przykład jego domniemana kochanka, znana rosyjska gimnastyczka Alina Kabajewa, albo pierwsza kosmonautka Walentina Tiereszkowa.
Początek ceremonii o 17.
Zobacz serwis olimpijski.
/Foto Olimpik/x-news CNN Newsource/x-news

Radio Szczecin