Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. pixabay.com / jorono (CC0 domena publiczna)
Fot. pixabay.com / jorono (CC0 domena publiczna)
Litwa w kwestii Grenlandii nie opowiada się po żadnej ze stron. Wilno nie chce wybierać między Stanami Zjednoczonymi a Danią, ale jednocześnie sygnalizuje, że nie akceptuje gróźb gospodarczych wobec Unii Europejskiej.
Asta Skaisgiryte w radiu publicznym LRT zaznaczyła, że byłoby dobrze, aby litewska dyplomacja powinna manewrować w taki sposób, aby zarówno Stany Zjednoczone, jak i Dania pozostały najbliższymi sojusznikami Litwy. "Oba te państwa są nam bliskie. Wybór jednej lub drugiej strony byłby prawdopodobnie najgorszą decyzją dyplomatyczną, gdyż ryzykowalibyśmy utratę co najmniej jednego z partnerów" - uważa Asta Skaisgiryte.

Z kolei Deividas Matulionis, inny doradca prezydenta Gitanasa Nausedy, oświadczył, że jeśli NATO zdecyduje się na organizację ćwiczeń na Grenlandii, Litwa powinna wysłać tam swoje wojska. Przy czym mówiąc o Sojuszu zaznaczył, że ma na myśli również Stany Zjednoczone.

W niedzielę prezydent Litwy poparł wspólne oświadczenie ośmiu państw europejskich, krytykujące amerykańskie groźby wprowadzenia ceł w związku z poparciem dla Danii w sporze o Grenlandię.

W czwartek w związku z amerykańskimi roszczeniami wobec Grenlandii odbędzie się nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej. Szef Rady Europejskiej Antonio Costa podkreślił, że państwa UE wspierają Danię i Grenlandię, solidaryzują się z nimi oraz zgodnie oceniają, że cła, którymi grozi Trump, osłabiłyby stosunki transatlantyckie.

Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345
12345
12345
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty