"Względy bezpieczeństwa nie usprawiedliwiają zajmowania duńskiej wyspy" tak plany Donalda Trumpa względem Grenlandii skomentował ekspert do spraw bezpieczeństwa. W audycji "Radio Szczecin na Wieczór" poruszony został temat próby stworzenia z należącej do Danii wyspy 51 stanu USA.
- Sam miałem okazję służyć z duńskimi oficerami w Iraku i byli tak samo zaangażowani jak my wszyscy we współpracę z amerykańskimi siłami. To wszystko dla Trumpa nie ma najmniejszego znaczenia. Ważne jest tu i teraz, zysk jest ważny - mówi Milczanowski.
Również przejęcie Grenlandii ze względu na "bezpieczeństwo narodowe" Stanów nie przekonuje eksperta.
- Mają tam bazę, mieli tam dużo więcej wojsk, mogą te wojska w każdej chwili wprowadzić, bo Duńczycy bardzo chętnie je przyjmą. Co więcej, bliżej z Alaski do Rosji niż ze stanów kontynentalnych do Grenlandii - dodaje Milczanowski.
W tym tygodniu odbędzie się nadzwyczajny unijny szczyt, związany z groźbą nałożenia ceł przez Stany, na kraje, które wysłały na Grenlandię swoich żołnierzy.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł

Radio Szczecin
