Coraz więcej Brytyjczyków wyraża frustrację wobec gróźb prezydenta Donalda Trumpa, dotyczących ceł na sojuszników z NATO.
Krytyka spada także na rząd Keira Starmera, który zdaniem opinii publicznej nie reaguje wystarczająco stanowczo. Coraz więcej obywateli zastanawia się, czy w tych okolicznościach planowana wizyta króla Karola III w USA powinna w ogóle dojść do skutku.
Brytyjskie dzienniki „The Guardian” oraz „The Financial Times” piszą wprost o zmęczeniu Ameryką, która zamiast wzmacniać sojusze, coraz częściej sięga po język presji i gróźb. W mediach społecznościowych nie brakuje opinii, że grożenie cłami podważa sens NATO i uderza w zwykłych obywateli.
Brytyjscy politycy zarówno z lewej, jak i prawej strony sceny potępiają groźby celne Trumpa nazywając je błędem i niedorzecznością w relacjach sojuszniczych. W parlamencie padają postulaty, aby rząd Keira Starmera podjął bardziej zdecydowane kroki w obronie interesów kraju i bezpieczeństwa NATO.
W sieci rośnie także liczba głosów apelujących o odwołanie wizyty króla Karola III w Stanach Zjednoczonych w tym roku, jeśli Trump nie wycofa swoich gróźb.
Brytyjskie dzienniki „The Guardian” oraz „The Financial Times” piszą wprost o zmęczeniu Ameryką, która zamiast wzmacniać sojusze, coraz częściej sięga po język presji i gróźb. W mediach społecznościowych nie brakuje opinii, że grożenie cłami podważa sens NATO i uderza w zwykłych obywateli.
Brytyjscy politycy zarówno z lewej, jak i prawej strony sceny potępiają groźby celne Trumpa nazywając je błędem i niedorzecznością w relacjach sojuszniczych. W parlamencie padają postulaty, aby rząd Keira Starmera podjął bardziej zdecydowane kroki w obronie interesów kraju i bezpieczeństwa NATO.
W sieci rośnie także liczba głosów apelujących o odwołanie wizyty króla Karola III w Stanach Zjednoczonych w tym roku, jeśli Trump nie wycofa swoich gróźb.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin