Drużyna San Antonio Spurs mistrzem NBA. W wielkim finale zespół z Teksasu ograł ubiegłorocznych mistrzów - Miami Heat 4:1. Ostatnie, decydujące spotkanie, Spurs wygrali 104:87.
Takiej dominacji Spurs w tym finale nikt się nie spodziewał. San Antonio chciało się zemścić na Heat za porażkę sprzed roku, kiedy to Miami zdobyło mistrzowski tytuł.
- Tym razem sytuacja się odwróciła. San Antonio, grając rezerwowymi zawodnikami i większą liczbą graczy, odrobiło straty i bez problemów osiągnęło nawet ponad 20-punktowe prowadzenie - mówi komentator sportowy i dziennikarz Canal+, Wojciech Michałowicz.
Trzy ostatnie mecze drużyna z Teksasu wygrała różnicą wynoszącą ok. 20 punktów.
Dla Miami Heat był to czwarty finał NBA, drugi przegrany.
- Tym razem sytuacja się odwróciła. San Antonio, grając rezerwowymi zawodnikami i większą liczbą graczy, odrobiło straty i bez problemów osiągnęło nawet ponad 20-punktowe prowadzenie - mówi komentator sportowy i dziennikarz Canal+, Wojciech Michałowicz.
Trzy ostatnie mecze drużyna z Teksasu wygrała różnicą wynoszącą ok. 20 punktów.
Dla Miami Heat był to czwarty finał NBA, drugi przegrany.

Radio Szczecin