Do 5 lutego odroczono posiedzenie w sprawie aresztu dla Zbigniewa Ziobry. Decyzja Sądu Rejonowego dla Warszawy - Mokotowa zapadła po wniosku obrony byłego ministra sprawiedliwości o zmianę sędziego prowadzącego sprawę.
Zdaniem pełnomocników polityka, przynależność sędzi do Stowarzyszenia "Iustitia" może budzić wątpliwości, co do bezstronności i wprowadzać do rozpatrywania sprawy elementy polityczne.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Wniosek opierał się na dość obszernej argumentacji dotyczącej dotychczasowego przebiegu postępowania, ale również i to mogę potwierdzić, dotyczył przynależności pani sędzi do Stowarzyszenia Sędziów Justitia i jednoznacznie deklarowanego przez panią sędzię stanowiska w kwestii kierunków politycznych naszego klienta - mówi mecenas Bartosz Lewandowski.
- Sąd miał prawo do takiej decyzji - argumentuje prokurator Piotr Woźniak. - Materiał sprawy jest bardzo obszerny. Sędzia, który by podejmował decyzję odnośnie ewentualnego uwzględnienia wniosku obrońców, musi się z tym materiałem również zapoznać.
Teraz sędzia referent musi dokończyć sprawozdanie z dzisiejszej rozprawy, przekazać ją wylosowanemu do rozpatrywania wniosku o odsunięcie sędziemu i wówczas sędzia ten wniosek rozpozna. Procedura jest długa i skomplikowana.
Teraz sędzia referent musi dokończyć sprawozdanie z dzisiejszej rozprawy, przekazać ją wylosowanemu do rozpatrywania wniosku o odsunięcie sędziemu i wówczas sędzia ten wniosek rozpozna. Procedura jest długa i skomplikowana.
Śledczy zarzucają Zbigniewowi Ziobrze popełnienie 26 przestępstw, tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która miała defraudować środki z Funduszu Sprawiedliwości. Poseł Prawa i Sprawiedliwości jest poza Polską. Uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.
Premier Donald Tusk uważa, że Zbigniew Ziobro uciekając na Węgry i występując z wnioskiem o azyl polityczny, przyznał się do winy. Szef rządu w czasie konferencji prasowej mówił, że Polska jest uznawana, tak jak wszystkie pozostałe kraje Unii Europejskiej, jako państwo, z którego nikt nie ma powodu uciekać i prosić o azyl polityczny. Zaznaczył, że jedynym państwem unijnym objętym postępowaniem dotyczącym naruszeń praworządności, są Węgry.
Premier Donald Tusk powiedział, że nie ulega wątpliwości, że decyzja Zbigniewa Ziobry o ucieczce i skorzystanie przez niego z azylu politycznego na Węgrzech jest w sensie ludzkim, moralnym i nieformalnym przyznaniem się do winy. - Pan minister Ziobro, jak diabeł święconej wody, boi się polskiego sądu - mówi premier Tusk.
W opinii szefa rządu, azyl polityczny udzielony Zbigniewowi Ziobrze nie różni się od azylu jaki na Białorusi otrzymał Tomasz Szmydt, były sędzia, który w maju 2024 roku uciekł do Mińska i w Polsce jest podejrzewano szpiegostwo.
W opinii szefa rządu, azyl polityczny udzielony Zbigniewowi Ziobrze nie różni się od azylu jaki na Białorusi otrzymał Tomasz Szmydt, były sędzia, który w maju 2024 roku uciekł do Mińska i w Polsce jest podejrzewano szpiegostwo.
- To jest dokładnie ten sam mechanizm i de facto te same powody. A więc nadużywanie władzy i takie z definicji działanie przeciwko polskim interesom - uważa Tusk.
Premier zaznaczył, że relacji polsko-węgierskich nie buduje na osobistych kontaktach z premierem Wiktorem Orbanem. Przyznał, że zna Wiktora Orbana od lat i w przeszłości łączyła ich osobista oraz polityczna relacja. Po nich nie ma jednak już żadnego śladu.
Premier zaznaczył, że relacji polsko-węgierskich nie buduje na osobistych kontaktach z premierem Wiktorem Orbanem. Przyznał, że zna Wiktora Orbana od lat i w przeszłości łączyła ich osobista oraz polityczna relacja. Po nich nie ma jednak już żadnego śladu.

Radio Szczecin