Koszykarze Kinga wygraną zakończyli sezon zasadniczy rozgrywek o mistrzostwo Polski. Szczecinianie w ostatnim meczu pokonali Arkę Gdynia 98:93 w Energa Basket Lidze. To 22 zwycięstwo ekipy trenera Arkadiusza Miłoszewskiego, która zajęła drugie miejsce w tabeli.
W starciu z Arką gracze Wilków Morskich na początku ostatniej kwarty prowadzili 80:56 ale na minutę przed końcową syreną mieli już tylko trzy punkty przewagi. Jak mówi jeden z najlepszych zawodników Kinga Kacper Borowski w końcówce zaczęli grać indywidualnie a nie zespołowo ale ostatecznie udało się odnieść cenne zwycięstwo.
- Chyba za bardzo się już rozluźniliśmy na końcówkę i to wyglądało bardziej jak trening rzutowy, aniżeli grać zespołowo. Niepotrzebne były nerwy na koniec, prowadzenie spadło z 22 punktów do trzech, za bardzo rozluźniliśmy się i musimy nad tym popracować. Te 22 zwycięstwa to historyczny wynik dla Szczecina. Możemy sobie pogratulować nawzajem z chłopakami i czekamy teraz na play-offy - mówi Borowski.
W pierwszej rundzie play-off koszykarze Kinga Szczecin już w niedzielę zmierzą się z siódmym w tabeli Anwilem Włocławek.
- Chyba za bardzo się już rozluźniliśmy na końcówkę i to wyglądało bardziej jak trening rzutowy, aniżeli grać zespołowo. Niepotrzebne były nerwy na koniec, prowadzenie spadło z 22 punktów do trzech, za bardzo rozluźniliśmy się i musimy nad tym popracować. Te 22 zwycięstwa to historyczny wynik dla Szczecina. Możemy sobie pogratulować nawzajem z chłopakami i czekamy teraz na play-offy - mówi Borowski.
W pierwszej rundzie play-off koszykarze Kinga Szczecin już w niedzielę zmierzą się z siódmym w tabeli Anwilem Włocławek.

Radio Szczecin
