Sześć osób zatrzymała turecka policja w związku z zabójstwem rosyjskiego ambasadora w Ankarze. Większość zatrzymanych to krewni sprawcy, między innymi matka, ojciec i siostra - informuje PAP.
Do zamachu doszło w poniedziałek. Napastnik zastrzelił Andrieja Karłowa w czasie otwarcia wystawy fotograficznej "Rosja oczami Turków". Miał on wykrzykiwać między innymi Allah Akbar. Karłow zmarł od ran po przewiezieniu do szpitala. Zamachowiec zginął od policyjnych kul. Jak się okazało również był funkcjonariuszem sił prewencji w Ankarze.
Jeszcze we wtorek do stolicy Turcji ma przylecieć specjalna rosyjska delegacja, której członkowie wezmą udział w wyjaśnianiu okoliczności śmierci ambasadora.
Jeszcze we wtorek do stolicy Turcji ma przylecieć specjalna rosyjska delegacja, której członkowie wezmą udział w wyjaśnianiu okoliczności śmierci ambasadora.

Radio Szczecin