W Rzymie rozpoczął się dwudniowy szczyt grupy G20, najpotężniejszych państw świata.
Przybyli również sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres i szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. W mieście wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.
Premier Włoch otwierając szczyt G20 w Rzymie powiedział, że świat może stawić czoła groźnym wyzwaniom poprzez ścisłą współpracę wszystkich państw. Swoje przemówienie Mario Draghi poświęcił głównie walce z pandemią.
Szef włoskiego rządu podkreślił, że trzeba przezwyciężyć unilateralizm, nacjonalizm i protekcjonizm, bo to jedyny sposób, aby skutecznie podjąć walkę z pandemią, zmianami klimatycznymi, niesprawiedliwym systemem opodatkowania i barier celnych.
- Działanie w pojedynkę nie jest rozwiązaniem. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby przezwyciężyć dzielące nas różnice. Musimy wrócić do ducha współpracy, który towarzyszył stworzeniu naszej grupy - powiedział.
Dodał, że po raz pierwszy od początku pandemii można z pewnym optymizmem patrzeć w przyszłość. Ale napiętnował różnice w dystrybucji szczepionek między bogatymi i biednymi krajami. Powiedział, że ta sytuacja jest moralnie nie do zaakceptowania.
Nad bezpieczeństwem polityków czuwa 10 tysięcy policjantów i żołnierzy. Wokół Centrum Kongresowego, gdzie toczą się obrady, na powierzchni 10 kilometrów kwadratowych utworzono strefę bezpieczeństwa. Prawo wstępu mają wyłącznie mieszkańcy. Zamknięto przestrzeń powietrzną nad Rzymem. Nie można używać dronów.
Przy wjeździe do historycznego centrum miasta utworzono kilkanaście punktów kontrolnych. Zamknięto kilka stacji metra i zmieniono trasy wielu linii autobusowych.
Po południu w Rzymie odbędzie się kilka demonstracji, w tym jedna pod hasłem „Przeciw G20”. Policja obawia się, że do protestujących dołączą anarchiści i antyglobaliści z całych Włoch, a także przybysze z Austrii, Niemiec, Szwajcarii i Europy środkowo-wschodniej.
Premier Włoch otwierając szczyt G20 w Rzymie powiedział, że świat może stawić czoła groźnym wyzwaniom poprzez ścisłą współpracę wszystkich państw. Swoje przemówienie Mario Draghi poświęcił głównie walce z pandemią.
Szef włoskiego rządu podkreślił, że trzeba przezwyciężyć unilateralizm, nacjonalizm i protekcjonizm, bo to jedyny sposób, aby skutecznie podjąć walkę z pandemią, zmianami klimatycznymi, niesprawiedliwym systemem opodatkowania i barier celnych.
- Działanie w pojedynkę nie jest rozwiązaniem. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby przezwyciężyć dzielące nas różnice. Musimy wrócić do ducha współpracy, który towarzyszył stworzeniu naszej grupy - powiedział.
Dodał, że po raz pierwszy od początku pandemii można z pewnym optymizmem patrzeć w przyszłość. Ale napiętnował różnice w dystrybucji szczepionek między bogatymi i biednymi krajami. Powiedział, że ta sytuacja jest moralnie nie do zaakceptowania.
Nad bezpieczeństwem polityków czuwa 10 tysięcy policjantów i żołnierzy. Wokół Centrum Kongresowego, gdzie toczą się obrady, na powierzchni 10 kilometrów kwadratowych utworzono strefę bezpieczeństwa. Prawo wstępu mają wyłącznie mieszkańcy. Zamknięto przestrzeń powietrzną nad Rzymem. Nie można używać dronów.
Przy wjeździe do historycznego centrum miasta utworzono kilkanaście punktów kontrolnych. Zamknięto kilka stacji metra i zmieniono trasy wielu linii autobusowych.
Po południu w Rzymie odbędzie się kilka demonstracji, w tym jedna pod hasłem „Przeciw G20”. Policja obawia się, że do protestujących dołączą anarchiści i antyglobaliści z całych Włoch, a także przybysze z Austrii, Niemiec, Szwajcarii i Europy środkowo-wschodniej.

Radio Szczecin