Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach pochowano Mirosława Hermaszewskiego, pierwszego i jedynego Polaka, który odbył lot w kosmos.
W ostatniej drodze generałowi towarzyszyła rodzina, znajomi, przedstawiciele służb mundurowych, duchowieństwa, świata polityki oraz mieszkańcy stolicy.
- Byłem na jego ostatnim losie, więc jestem na ostatnim pożegnaniu. Byłem w Mińsku, kiedy miał pożegnalny lot ze służbą. Jako żołnierza i oficera oceniam go bardzo pozytywnie. Nigdy nie wyrażał się w sensie wyższości, zwłaszcza po sukcesie w kosmosie. Dobrze latał. Był moim podwładnym i nie mogłem mieć żadnych wątpliwości do takich ludzi - to głosy tych, którzy byli na Powązkach.
Pogrzeb Mirosława Hermaszewskiego miał charakter państwowy. Uroczystości na Powązkach poprzedziła msza w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.
W 1978 roku Mirosław Hermaszewski wziął udział w misji Sojuz 30-Salut 6, podczas której spędził w przestrzeni kosmicznej 190 godzin 3 minuty 4 sekundy. Był oddany popularyzacji wiedzy o astronautyce. Zmarł 12 grudnia. Miał 81 lat.
- Byłem na jego ostatnim losie, więc jestem na ostatnim pożegnaniu. Byłem w Mińsku, kiedy miał pożegnalny lot ze służbą. Jako żołnierza i oficera oceniam go bardzo pozytywnie. Nigdy nie wyrażał się w sensie wyższości, zwłaszcza po sukcesie w kosmosie. Dobrze latał. Był moim podwładnym i nie mogłem mieć żadnych wątpliwości do takich ludzi - to głosy tych, którzy byli na Powązkach.
Pogrzeb Mirosława Hermaszewskiego miał charakter państwowy. Uroczystości na Powązkach poprzedziła msza w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.
W 1978 roku Mirosław Hermaszewski wziął udział w misji Sojuz 30-Salut 6, podczas której spędził w przestrzeni kosmicznej 190 godzin 3 minuty 4 sekundy. Był oddany popularyzacji wiedzy o astronautyce. Zmarł 12 grudnia. Miał 81 lat.

Radio Szczecin