Donald Trump poinformował, że rozważa wycofanie części wojsk amerykańskich z Niemiec. Prezydent USA zapowiedział, że decyzję w tej sprawie podejmie w najbliższym czasie.
"Stany Zjednoczone analizują i rozważają ewentualną redukcję liczebności wojsk w Niemczech, a decyzja w tej sprawie zapadnie w najbliższym czasie. Dziękuję za uwagę!" - napisał Trump na portalu Truth Social.
Biały Dom nie podał szczegółów. Jednak w ostatnim czasie prezydent Trump kilkakrotnie krytykował kanclerza Niemiec Friedricha Merza, na przykład, gdy powiedział, że przywódcy Iranu poniżają Stany Zjednoczone, gdy te muszą nagle odwołać wyjazd swoich wysłanników na rozmowy.
Wcześniej podsekretarz stanu do spraw wojny Elbridge Colby napisał na platformie X, że USA oczekują, aby partnerzy Ameryki wywiązali się ze swoich obowiązków w zakresie wspólnej obrony.
"Zgodnie z tym podejściem Departament będzie nadal wymagał od sojuszników z NATO, aby wywiązali się ze swoich obowiązków i przejęli główną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę Europy, w tym wsparcie dla obrony Ukrainy. Nie jest to przysługa dla nas. Jest to raczej niezbędne dla trwałego bezpieczeństwa Europy" - oświadczył Colby.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Biały Dom nie podał szczegółów. Jednak w ostatnim czasie prezydent Trump kilkakrotnie krytykował kanclerza Niemiec Friedricha Merza, na przykład, gdy powiedział, że przywódcy Iranu poniżają Stany Zjednoczone, gdy te muszą nagle odwołać wyjazd swoich wysłanników na rozmowy.
Wcześniej podsekretarz stanu do spraw wojny Elbridge Colby napisał na platformie X, że USA oczekują, aby partnerzy Ameryki wywiązali się ze swoich obowiązków w zakresie wspólnej obrony.
"Zgodnie z tym podejściem Departament będzie nadal wymagał od sojuszników z NATO, aby wywiązali się ze swoich obowiązków i przejęli główną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę Europy, w tym wsparcie dla obrony Ukrainy. Nie jest to przysługa dla nas. Jest to raczej niezbędne dla trwałego bezpieczeństwa Europy" - oświadczył Colby.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Dodaj komentarz 3 komentarze
Tusk otwarcie postawił Trumpowi proste pytania o postawę i lojalność wobec sojuszników, za co został obsobaczony przez łaszących się przymilnie do Trumpa PiSowców. Wskazywali oni przy tym, że niemiecki kanclerz "potrafił zadbać o interes swojego państwa", bo też (jak oni) wyskoczył z wazeliniarskim podlizywaniem się, że "Jeśli nie Europa, to niech Niemcy będą twoim partnerem".
Jak widać, z wazeliniarzami mało kto się liczy. Nawet jeśli lubi, by mu się podlizywać, to jednak nie ceni wazeliniarzy i nimi gardzi
@ Jan Nowak-tym razem zgadzam się z wazeliniarstwem bo większego wazelinowania się naszym tzw ''przyjaciołom'' zachodnim i ich kanclerzowi to jeszcze w historii nie było. Celuje w tym ich prawie rodak,poprzednio podlizujący się pani kanclerz. A ps Jan,jak to Jan ,idzie w tę narrację nazywając zachodnich (cyt) ''przyjaciółmi''. A nasz kraj wtedy jest przyjacielem kiedy da się wydoić.Prawda ps Jasiu?
Trump: Polska jest dobrym przyjacielem USA, bo dużo i drogo kupuje. I się nie targuje.
Ergo: dopóki stawiasz, dopóty cię lubią, frajerze

Radio Szczecin