Prace nad przepisami, które uznają norkę amerykańską za zwierzę inwazyjne nigdzie nie są prowadzone, mimo zapowiedzi wiceministra środowiska Stanisława Gawłowskiego - tak mówił w "Kawiarence politycznej" Radia Szczecin poseł PiS, Michał Jach.
Parlamentarzysta zapewnił, że szukał informacji na temat prowadzonych prac. - W środę w Sejmie pan minister Gawłowski powiedział, że zaczynają prace nad wpisaniem norki na listę zwierząt inwazyjnych, czyli stanowiących zagrożenie dla środowiska, ale gdzie te prace się zaczynają? Nie wiadomo - mówił Michał Jach. - We wtorek w ministerstwie nikt nic nie wiedział na temat prac nad zmianą rozporządzenia. Podobnie w generalnym inspektoracie ochrony środowiska, który jest za to odpowiedzialny.
- Temat nie jest mi specjalnie bliski, ale uważam, że to, co robi pan minister Gawłowski jest słuszne. Widocznie chce zrobić to w sposób rozważny, wysłuchuje obu stron, dlatego to trochę trwa - powiedziała posłanka PO, Ewa Żmuda-Trzebiatowska.
Wcześniej o zaostrzenie przepisów, które utrudnią hodowcom zakładanie ferm norek apelowali radni zachodniopomorskiego sejmiku, a także mieszkańcy naszego regionu.
Mieszkańcy Przelewic, Lipian i Rościna w powiecie myśliborskim protestują przeciwko uruchomieniu hodowli zwierząt futerkowych w ich miejscowości. Zgodnie tłumaczą, że nie chcą żyć w smrodzie. Podkreślają też, że norki to zwierzęta drapieżne i gdy wydostaną się z klatek, polują na słabsze gatunki. Dlatego zorganizowali już kilka manifestacji w tej sprawie.
W Polsce hoduje się ok. 4 mln sztuk norek amerykańskich. W województwie zachodniopomorskim jest blisko 60 ferm. Ponad 20 kolejnych jest w planach.
W poniedziałek o zmianach w przepisach będą rozmawiali członkowie Zachodniopomorskiego Zespołu Parlamentarnego.
Posłuchaj "Kawiarenki politycznej".
- Temat nie jest mi specjalnie bliski, ale uważam, że to, co robi pan minister Gawłowski jest słuszne. Widocznie chce zrobić to w sposób rozważny, wysłuchuje obu stron, dlatego to trochę trwa - powiedziała posłanka PO, Ewa Żmuda-Trzebiatowska.
Wcześniej o zaostrzenie przepisów, które utrudnią hodowcom zakładanie ferm norek apelowali radni zachodniopomorskiego sejmiku, a także mieszkańcy naszego regionu.
Mieszkańcy Przelewic, Lipian i Rościna w powiecie myśliborskim protestują przeciwko uruchomieniu hodowli zwierząt futerkowych w ich miejscowości. Zgodnie tłumaczą, że nie chcą żyć w smrodzie. Podkreślają też, że norki to zwierzęta drapieżne i gdy wydostaną się z klatek, polują na słabsze gatunki. Dlatego zorganizowali już kilka manifestacji w tej sprawie.
W Polsce hoduje się ok. 4 mln sztuk norek amerykańskich. W województwie zachodniopomorskim jest blisko 60 ferm. Ponad 20 kolejnych jest w planach.
W poniedziałek o zmianach w przepisach będą rozmawiali członkowie Zachodniopomorskiego Zespołu Parlamentarnego.
Posłuchaj "Kawiarenki politycznej".

Radio Szczecin