Synonimem luksusu dla Polaka jest drogi samochód. Na kolejnych miejscach są drogie kosmetyki, odzież oraz nieruchomości.
Rynek tzw. dóbr luksusowych w Polsce ocenia się obecnie na 11 miliardów złotych i cały czas rośnie, ale to tzw. luksus po polsku.
- Z tych 11 miliardów, 4,5 mld Polacy wydali na samochody - mówi Tomasz Wiśniewski, partner w firmie doradczej KPMG. - Jeżeli poziom wydatków porównamy do krajów Europy Zachodniej, on jest wciąż niższy. Z naszych analiz wynika, że aby Polacy osiągnęli poziom majątku średni dla UE, musieliby pracować i odkładać swój majątek jeszcze przez 50 lat.
Wiśniewski wskazuje, że na świecie synonimem luksusu jest najczęściej posiadanie jednej lub kilku nieruchomości z prestiżowymi adresami. Jak wynika z raportu KPMG, w ubiegłym roku osób, które można uznać za bogate i zamożne - było ponad 2 miliony. Kryterium jest roczny dochód przekraczający 85 tys. złotych.
- Z tych 11 miliardów, 4,5 mld Polacy wydali na samochody - mówi Tomasz Wiśniewski, partner w firmie doradczej KPMG. - Jeżeli poziom wydatków porównamy do krajów Europy Zachodniej, on jest wciąż niższy. Z naszych analiz wynika, że aby Polacy osiągnęli poziom majątku średni dla UE, musieliby pracować i odkładać swój majątek jeszcze przez 50 lat.
Wiśniewski wskazuje, że na świecie synonimem luksusu jest najczęściej posiadanie jednej lub kilku nieruchomości z prestiżowymi adresami. Jak wynika z raportu KPMG, w ubiegłym roku osób, które można uznać za bogate i zamożne - było ponad 2 miliony. Kryterium jest roczny dochód przekraczający 85 tys. złotych.

Radio Szczecin