Prawie tysiąc polskich firm upadnie do końca tego roku. To znaczy, że liczba upadłości będzie większa o ponad 6 proc. w porównaniu z 2012 rokiem - takie są wyliczenia Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, spółki zajmującej się m.in. analizą polskiego rynku przedsiębiorstw.
Ekspert prawa upadłościowego, Piotr Zimmerman, powiedział portalowi Newseria, że każde bankructwo odbija się negatywnie na gospodarce, dlatego trzeba temu przeciwdziałać.
Zdaniem specjalistów, dla dobra gospodarki będzie lepiej, gdy upadłość zakończy się układem z wierzycielami lub przejęciem firmy, a nie likwidacją. Do tego potrzeba zmian w prawie.
- Po to, aby umożliwić przedsiębiorcom, którzy mają problemy, wyjście z kłopotów w sposób optymalny dla wierzycieli, ale też gospodarki - wyjaśnia Zimmerman. - W ocenie specjalistów, którzy tym się zajmują, rozwiązaniem jest rozbudowanie możliwości restrukturyzacji, czyli zbudowanie szerokiego wachlarza możliwości prawnych, które doprowadzą do tego, że przedsiębiorstwo zostanie przy życiu.
Zimmerman dodaje, że na zmianach w prawie upadłościowym skorzystają wszyscy. - Pracownicy nie stracą miejsc pracy, a gospodarka nie straci źródła podatków i możliwości wzrostu PKB.
Polskie prawo dopuszcza upadłość układową zakładającą negocjacje z wierzycielami oraz upadłość likwidacyjną, która prowadzi do sprzedaży masy upadłościowej przez syndyka.
Zdaniem specjalistów, dla dobra gospodarki będzie lepiej, gdy upadłość zakończy się układem z wierzycielami lub przejęciem firmy, a nie likwidacją. Do tego potrzeba zmian w prawie.
- Po to, aby umożliwić przedsiębiorcom, którzy mają problemy, wyjście z kłopotów w sposób optymalny dla wierzycieli, ale też gospodarki - wyjaśnia Zimmerman. - W ocenie specjalistów, którzy tym się zajmują, rozwiązaniem jest rozbudowanie możliwości restrukturyzacji, czyli zbudowanie szerokiego wachlarza możliwości prawnych, które doprowadzą do tego, że przedsiębiorstwo zostanie przy życiu.
Zimmerman dodaje, że na zmianach w prawie upadłościowym skorzystają wszyscy. - Pracownicy nie stracą miejsc pracy, a gospodarka nie straci źródła podatków i możliwości wzrostu PKB.
Polskie prawo dopuszcza upadłość układową zakładającą negocjacje z wierzycielami oraz upadłość likwidacyjną, która prowadzi do sprzedaży masy upadłościowej przez syndyka.

Radio Szczecin