Prokuratura sprawdzi czy dostawca prądu popełnił przestępstwo, odcinając energię elektryczną mieszkańcom hotelu socjalnego w szczecińskim Załomiu.
Choć rachunków nie płacą tylko niektórzy lokatorzy, cierpią wszyscy mieszkańcy, bo w budynku jest tylko jeden licznik. Jedna z lokatorek powiadomiła więc prokuraturę.
- Prokurator dokona oceny czy nie doszło tam do zagrożenia bezpieczeństwa i życia, ponieważ mieszkańcy - aby przygotować sobie posiłki czy ogrzać pomieszczenia - muszą wykorzystywać inne urządzenia [m.in. piecyki gazowe - red.] - tłumaczy Małgorzata Wojciechowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - Będziemy musieli zbadać sytuację prawną budynku i jego lokatorów. Dopiero w zależności od tego co ustalimy, podejmiemy działania. W tej chwili nie mogę powiedzieć jakiego rodzaju.
Edward Wołowski z firmy Załom Dom Serwis, która dostarcza prąd, nie ma sobie nic do zarzucenia. - Wszystkim mieszkańcom współczuję, ale niestety nie mam ani możliwości, ani środków dofinansowania tego przedsięwzięcia - wyjaśnia.
Kilka lat temu straż pożarna zakazała użytkowania budynku, bo gdyby wybuchł tam ogień, to barak spłonąłby w ciągu kwadransa. Teraz lokatorzy żyją tam na własną odpowiedzialność.
Część mieszkańców hotelu przeniosła się do innych lokali zaproponowanych im przez miasto. Kolejne rodziny opuszczą barak w najbliższych latach.
- Prokurator dokona oceny czy nie doszło tam do zagrożenia bezpieczeństwa i życia, ponieważ mieszkańcy - aby przygotować sobie posiłki czy ogrzać pomieszczenia - wykorzystują inne urządzenia - tłumaczy Małgorzata Wojciechowicz, rzeczniczka Prokuratury Okr
Dodaj komentarz 3 komentarze
Pani redaktor trochę niezorjentowana.
Po pierwsze - barak znajduje się w szczecińskim Załomiu, na teranie osiedla miejskiego Załom - Kasztanowe.
Po drugie - nie jest to żaden hotel socjalny tylko obiekt Stowarzyszenia Lokatorów Budynku przy ul. Kablowej.
Po trzecie - Część mieszkańców ... przeniosła się do innych lokali... a pomieszczenia opuszczone, stowarzyszenie wynajmuje kolejnym osobom. Jakim prawem skoro straż pożarna zakazała użytkowania budynku.
a może ktoś by się zainteresował osobą która zarządza hotelem tak \"zwanym\" jak większość płaci za prąd to gdzie są te pieniądze?Z drugiej strony jak można być zarządcą hotelu jeśli się było eksmitowanym z mieszkania za długi i ponosić odpowiedzialność za czyjeś pieniądze z opłat coś jest tu nie tak a stowarzyszenie musi mieć trzy osoby w składzie a nie jedną skoro reszta zrezygnowała z funkcji
W związku z licznikiem owszem jest jeden ale pod liczniki ma każdy swój a klucz ma zarządca wiec jak można być pewnym że ktoś do kogoś sie nie podpina skora rachunki za prad są bardzo wysokie nawet do 400zł z zaliczka wiec ten co płaci to gdzie są jego pieniądze? wiec tak właśnie można odciąć prąd tym ludziom co nie płacą tylko wszystko tam działa jak na bez prawie

Radio Szczecin