W najbliższych dniach, czteroosobowa rodzina z baraku przy ulicy Kablowej w Załomiu wyprowadzi do 50-metrowego mieszkania w Zdrojach.
Już teraz pani Małgorzata pakuje się, a przeprowadzka odbędzie się w nowym roku, po podpisaniu niezbędnych umów m.in. na dostawę mediów. Jak dodaje, to najlepszy prezent pod choinkę, jaki można sobie wyobrazić.
- Mieszkam tu już około 15 lat i warunki są straszne. Drugi rok nie ma gazu, nie było też prądu. Nie mieliśmy dokąd pójść. Dzieci mamy w wieku 4 i 10 lat. Będziemy mieć dwa pokoje - mówi pani Małgorzata.
W październiku gmina podpisała z lokatorami hotelu socjalnego porozumienie, zgodnie z którym, co roku dwie rodziny będą mogły wyprowadzić się do mieszkań w Szczecinie. Kolejne dwie już w przyszłym roku.
W baraku przy ul. Kablowej mieszka teraz ok. 120 osób. Kilka lat temu straż pożarna zakazała użytkowania hotelu socjalnego w Załomiu, ponieważ nie spełniał on podstawowych wymogów bezpieczeństwa. Gdyby wybuchł pożar, budynek spłonąłby w ciągu kwadransa.
- Mieszkam tu już około 15 lat i warunki są straszne. Drugi rok nie ma gazu, nie było też prądu. Nie mieliśmy dokąd pójść. Dzieci mamy w wieku 4 i 10 lat. Będziemy mieć dwa pokoje - mówi pani Małgorzata.
W październiku gmina podpisała z lokatorami hotelu socjalnego porozumienie, zgodnie z którym, co roku dwie rodziny będą mogły wyprowadzić się do mieszkań w Szczecinie. Kolejne dwie już w przyszłym roku.
W baraku przy ul. Kablowej mieszka teraz ok. 120 osób. Kilka lat temu straż pożarna zakazała użytkowania hotelu socjalnego w Załomiu, ponieważ nie spełniał on podstawowych wymogów bezpieczeństwa. Gdyby wybuchł pożar, budynek spłonąłby w ciągu kwadransa.

Radio Szczecin