Sąd rejonowy w Szczecinie ogłosi we wtorek wyrok w sprawie Radosława Majdana, piłkarza warszawskiej Polonii i radnego Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, oskarżonego o pobicie i znieważenie dziennikarza Faktu.
Sąd dziś przesłuchał naocznego świadka zdarzenia, które miało miejsce w jednym ze szczecińskich lokali.
Do tej pory sąd przesłuchał 10 świadków. Ostatni z nich nie stawił się w grudniu na rozprawie, dlatego dziś odbyło się jeszcze jedno posiedzenie. Zeznawał naoczny świadek tego zdarzenia, powołany przez Radosława Majdana. Rozprawy, podczas których byli przesłuchiwani świadkowie od początku były niejawne. Dziś też dziennikarze nie zostali wpuszczeni na salę rozpraw. - Taka było decyzja sądu - mówi mecenas Marek Mikołajczyk. - Poczekajmy na ogłoszenie wyroku.
Ponieważ Dziennikarz "Faktu", który miał być pobity oraz oskarżony piłkarz przedstawiają dwie różne wersje wydarzeń, sąd po przemyśleniu ogłosi wyrok. - Od początku prezentujemy te same stanowisko, że ten zarzut to nieporozumienie - mówi Mikołajczyk.
Za pobicie, którego skutkiem są obrażenia ciała i znieważenie dziennikarza grozi od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Do tej pory sąd przesłuchał 10 świadków. Ostatni z nich nie stawił się w grudniu na rozprawie, dlatego dziś odbyło się jeszcze jedno posiedzenie. Zeznawał naoczny świadek tego zdarzenia, powołany przez Radosława Majdana. Rozprawy, podczas których byli przesłuchiwani świadkowie od początku były niejawne. Dziś też dziennikarze nie zostali wpuszczeni na salę rozpraw. - Taka było decyzja sądu - mówi mecenas Marek Mikołajczyk. - Poczekajmy na ogłoszenie wyroku.
Ponieważ Dziennikarz "Faktu", który miał być pobity oraz oskarżony piłkarz przedstawiają dwie różne wersje wydarzeń, sąd po przemyśleniu ogłosi wyrok. - Od początku prezentujemy te same stanowisko, że ten zarzut to nieporozumienie - mówi Mikołajczyk.
Za pobicie, którego skutkiem są obrażenia ciała i znieważenie dziennikarza grozi od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Radio Szczecin