W okolicy Jeziora Szmaragdowego udało im się odłowić kilkadziesiąt płazów. Po zimowym śnie żaby wybudzają się i wychodzą na ulice.
Ich życie może się skończyć pod kołami samochodów lub butami pieszych. Aby tak się nie stało do akcji wkroczyli uczniowie Szkoły Podstawowej nr 5 w Szczecinie. Uzbrojeni w rękawiczki, wiaderka i kamizelki z napisem "Żabi patrol" łapali każdą napotkaną ropuchę.
- Po co zbieramy? Żeby były wolne i bardzo miłe. Coś je może przejechać lub ktoś je może zdeptać, a wtedy umrą - tłumaczyły dzieci.
- Wszystkie zwierzęta w ekosystemie są potrzebne. Najważniejsze, by dzieci wiedziały, że to płaz, gatunek chroniony i trzeba im pomagać - Izabela Grzana z Zakładu Usług Komunalnych Lasy Miejskie w Szczecinie.
Złapane ropuchy szare trafiły do Jeziora Szmaragdowego. Według szacunków ekspertów żyje w nim kilka tysięcy tych płazów. Dzieci będą odławiać zwierzęta wraz z pracownikami Zakładu Usług Komunalnych przynajmniej do połowy kwietnia. Akcja „Szkolne zuchy ratują ropuchy” odbywa się po raz trzeci.
- Po co zbieramy? Żeby były wolne i bardzo miłe. Coś je może przejechać lub ktoś je może zdeptać, a wtedy umrą - tłumaczyły dzieci.
- Wszystkie zwierzęta w ekosystemie są potrzebne. Najważniejsze, by dzieci wiedziały, że to płaz, gatunek chroniony i trzeba im pomagać - Izabela Grzana z Zakładu Usług Komunalnych Lasy Miejskie w Szczecinie.
Złapane ropuchy szare trafiły do Jeziora Szmaragdowego. Według szacunków ekspertów żyje w nim kilka tysięcy tych płazów. Dzieci będą odławiać zwierzęta wraz z pracownikami Zakładu Usług Komunalnych przynajmniej do połowy kwietnia. Akcja „Szkolne zuchy ratują ropuchy” odbywa się po raz trzeci.

Radio Szczecin