Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Spotkanie przywódców Paktu Północnoatlantyckiego w Brukseli. Fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP, źródło: www.prezydent.pl
Spotkanie przywódców Paktu Północnoatlantyckiego w Brukseli. Fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP, źródło: www.prezydent.pl
To nic nowego, a poza tym to działanie pod wyborcę - tak słowa Donalda Trumpa z ubiegłotygodniowego szczytu NATO komentowali goście audycji "Radio Szczecin na Wieczór". Prezydent Stanów Zjednoczonych zaapelował w Brukseli o zwiększenie wydatków na obronę.
Zdaniem Wojciecha Lorenza, analityka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, nie było to dyplomatyczne zachowanie. - To jest pewna taka charakterystyczna cecha prezydenta Trumpa, ale wszyscy poprzedni prezydenci, włącznie z Barackiem Obamą, też byli zirytowani tym, że Europejczycy nie wydają odpowiednio dużo na obronność - oceniał Lorenz.

W opinii profesora Piotra Madajczyka, historyka z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk i Uczelni Łazarskiego, kwestia dotycząca stricte tego, ile kto wydaje na obronność nie była najważniejsza podczas szczytu. - Są jeszcze inne elementy. Jest pokazywanie własnemu, amerykańskiemu wyborcy, że dba o ich wspólne interesy oraz że są tacy, szczególnie Niemcy, którzy nie chcą dopełniać zobowiązań sojuszniczych i "my musimy za to płacić" - komentował prof. Madajczyk.

Zgodnie z NATO-wskim zobowiązaniem, państwa Sojuszu powinny przeznaczać 2 proc. PKB na obronność. Jak na razie wywiązują się z tego tylko Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Grecja, Estonia i Łotwa. Polsce brakuje do tego pułapu około 0,2 proc.
Zdaniem Wojciecha Lorenza, analityka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, nie było to dyplomatyczne zachowanie.
W opinii profesora Piotra Madajczyka, historyka z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk i Uczelni Łazarskiego, kwestia dotycząca stricte tego, ile kto wydaje na obronność nie była najważniejsza podczas szczytu.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty