Niezwykłym pacjentem szczecińskiego gabinetu weterynaryjnego został młody... wilk!
Zwierzę trafiło do lekarza weterynarii Leonarda Gugały, po tym jak potrącił je samochód. Przeszło w nocy skomplikowaną operację.
- Takie cudo, tu widać całe piękno wilka. Ucieka od nas jednak wzrokiem. To niecodzienny pacjent, po ciężkim wypadku. Po zderzeniu z samochodem oba biodra ma zwichnięte. Moim zadaniem jest to wszystko naprawić. Podaliśmy leki, kroplówkę bo był odwodniony. Zrobiliśmy zdjęcia RTG. Po zabiegu będzie lepiej. On niestety kilka dni leżał, pewnie w rowie, w związku z czym to była podbramkowa sytuacja, ostatni dzwonek. Ma pięć miesięcy, to młodziutki wilk i szkoda by było, gdyby nie wrócił do natury. Już zdarzały się u nas wilki, ale tak sympatycznego i empatycznego jeszcze nie było. Bardzo lubię te zwierzaki - opowiada Gugała.
Kilkugodzinna operacja zakończyła się przed godziną 2:00 w nocy. Przebiegła pomyślnie.
Drapieżnika znaleziono przy drodze między Dobropolem a Rekowem. W czwartek Michał Kudawski z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Szczecinie, działającego przy Fundacji na rzecz Zwierząt "Dzika Ostoja", po tym jak otrzymał zgłoszenie, zawiózł wilka do lekarza. Właśnie w tym ośrodku zwierzę będzie dochodziło do siebie.
Co dalej z wilkiem? To będzie zależało od stanu zdrowia pacjenta. Być może trafi do Wolińskiego Parku Narodowego.
Wilki są pod ścisłą ochroną. Za ich zabicie grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
Leśnicy szacują, że w Polsce jest około 2 tys. wilków
Więcej o niecodziennym pacjencie, w piątek o godz. 16:00 w magazynie "Wszystko na Gorąco".
- Takie cudo, tu widać całe piękno wilka. Ucieka od nas jednak wzrokiem. To niecodzienny pacjent, po ciężkim wypadku. Po zderzeniu z samochodem oba biodra ma zwichnięte. Moim zadaniem jest to wszystko naprawić. Podaliśmy leki, kroplówkę bo był odwodniony. Zrobiliśmy zdjęcia RTG. Po zabiegu będzie lepiej. On niestety kilka dni leżał, pewnie w rowie, w związku z czym to była podbramkowa sytuacja, ostatni dzwonek. Ma pięć miesięcy, to młodziutki wilk i szkoda by było, gdyby nie wrócił do natury. Już zdarzały się u nas wilki, ale tak sympatycznego i empatycznego jeszcze nie było. Bardzo lubię te zwierzaki - opowiada Gugała.
Kilkugodzinna operacja zakończyła się przed godziną 2:00 w nocy. Przebiegła pomyślnie.
Drapieżnika znaleziono przy drodze między Dobropolem a Rekowem. W czwartek Michał Kudawski z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Szczecinie, działającego przy Fundacji na rzecz Zwierząt "Dzika Ostoja", po tym jak otrzymał zgłoszenie, zawiózł wilka do lekarza. Właśnie w tym ośrodku zwierzę będzie dochodziło do siebie.
Co dalej z wilkiem? To będzie zależało od stanu zdrowia pacjenta. Być może trafi do Wolińskiego Parku Narodowego.
Wilki są pod ścisłą ochroną. Za ich zabicie grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
Leśnicy szacują, że w Polsce jest około 2 tys. wilków
Więcej o niecodziennym pacjencie, w piątek o godz. 16:00 w magazynie "Wszystko na Gorąco".

Radio Szczecin