25-letni Krystian Krzemiński w marcu tego roku uległ wypadkowi w szczecińskim porcie. W jednym z zakładów produkcyjnych mężczyznę przygniótł wózek widłowy, teraz prosi o pieniądze na rehabilitację.
Pan Krystian cudem uszedł z życiem, jest częściowo sparaliżowany i cały czas leży w łóżku. Poszkodowany z trudem wspomina dzień wypadku.
- Ładowaliśmy wywrotkę. Ja akurat jeździłem układanką taką, która była na gaz. Gaz mi się skończył. Wysiadłem, chciałem wymieniać tę butlę i kolega akurat mnie "przyciachnął" w tym momencie. Zostałem przygnieciony. Leżałem i czekałem na karetkę, karetka mnie zabrała i tyle pamiętam. Miednica zmiażdżona była, niedowład mam lewej stopy - mówi Pan Krystian.
Jak mówi Karolina Papiernik, siostra poszkodowanego, w dojściu do pełnej sprawności jest potrzebna długotrwała i kosztowana rehabilitacja.
- Potrzebuje bardzo dużo rehabilitacji, żeby stanął na nogi, by to wróciło do takiego stanu jak było. Żeby ta rehabilitacja się odbyła, potrzeba na nią pieniędzy. Lekarze mówią, że powinien chodzić o kulach za trzy miesiące. Rehabilitant mówi, że on nie wie, jak to długo będzie trwało. Na razie mamy prywatną rehabilitację, opłacaną z pieniędzy, które ma na zwolnieniu L4 - mówi Papiernik.
Zbiórka pieniędzy dla mężczyzny jest organizowana na portalu zrzutka.pl. Do tej pory udało się zebrać ponad 1100 złotych, a na kompleksową rehabilitację Pana Krystiana potrzeba 60 tys. zł.
- Ładowaliśmy wywrotkę. Ja akurat jeździłem układanką taką, która była na gaz. Gaz mi się skończył. Wysiadłem, chciałem wymieniać tę butlę i kolega akurat mnie "przyciachnął" w tym momencie. Zostałem przygnieciony. Leżałem i czekałem na karetkę, karetka mnie zabrała i tyle pamiętam. Miednica zmiażdżona była, niedowład mam lewej stopy - mówi Pan Krystian.
Jak mówi Karolina Papiernik, siostra poszkodowanego, w dojściu do pełnej sprawności jest potrzebna długotrwała i kosztowana rehabilitacja.
- Potrzebuje bardzo dużo rehabilitacji, żeby stanął na nogi, by to wróciło do takiego stanu jak było. Żeby ta rehabilitacja się odbyła, potrzeba na nią pieniędzy. Lekarze mówią, że powinien chodzić o kulach za trzy miesiące. Rehabilitant mówi, że on nie wie, jak to długo będzie trwało. Na razie mamy prywatną rehabilitację, opłacaną z pieniędzy, które ma na zwolnieniu L4 - mówi Papiernik.
Zbiórka pieniędzy dla mężczyzny jest organizowana na portalu zrzutka.pl. Do tej pory udało się zebrać ponad 1100 złotych, a na kompleksową rehabilitację Pana Krystiana potrzeba 60 tys. zł.

Radio Szczecin