Jeszcze niedawno żeglarka SEJK Pogoni Szczecin, Agnieszka Skrzypulec zastanawiała się nad zakończeniem kariery sportowej.
Po zdobyciu wicemistrzostwa olimpijskiego w Tokio w klasie 470 decyzję postanowiła odłożyć w czasie, bo - jak twierdzi - olimpijskie srebro zmieniło wszystko.
- Jeszcze tydzień temu miałam sprecyzowane plany, co do tego, co mam zamiar robić po igrzyskach olimpijskich, ale ten medal sporo zmienia. W tym momencie chcemy jeszcze być "tu i teraz", cieszyć się chwilą, nie planuję niczego do przodu, bo co zaplanujemy, to życie może wywrócić do góry nogami - powiedziała.
Żeglarska konkurencja 470 kobiet została skreślona z programu następnych igrzysk olimpijskich w Paryżu - wprowadzono rywalizację załóg mieszanych w tej klasie. Tak więc Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar nie będą miały możliwości wspólnie bronić olimpijskiego srebra za trzy lata w stolicy Francji.
- Jeszcze tydzień temu miałam sprecyzowane plany, co do tego, co mam zamiar robić po igrzyskach olimpijskich, ale ten medal sporo zmienia. W tym momencie chcemy jeszcze być "tu i teraz", cieszyć się chwilą, nie planuję niczego do przodu, bo co zaplanujemy, to życie może wywrócić do góry nogami - powiedziała.
Żeglarska konkurencja 470 kobiet została skreślona z programu następnych igrzysk olimpijskich w Paryżu - wprowadzono rywalizację załóg mieszanych w tej klasie. Tak więc Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar nie będą miały możliwości wspólnie bronić olimpijskiego srebra za trzy lata w stolicy Francji.
- Jeszcze tydzień temu miałam sprecyzowane plany, co do tego, co mam zamiar robić po igrzyskach olimpijskich, ale ten medal sporo zmienia. W tym momencie chcemy jeszcze być "tu i teraz", cieszyć się chwilą, nie planuję niczego do przodu, bo co zaplanujemy, to życie może wywrócić do góry nogami - powiedziała.

Radio Szczecin