Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Jarosław Rzepa. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
Jarosław Rzepa. Fot. Tomasz Duklanowski [Radio Szczecin]
Była dyrektor zachodniopomorskiego biura PSL i jedna z najbardziej zaufanych osób posła Jarosława Rzepy, przegrała sądowy proces z biznesmenem z naszego województwa.
Sprawa dotyczy przekazania 15 tysięcy złotych przez Dominika Wulkiewicza na rzecz partii. Co stało się z pieniędzmi? - pyta biznesmen Wulkiewicz, a poseł Rzepa nabiera wody w usta.

Przedsiębiorca, podczas ostatnich wyborów, był szefem kampanii wyborczej posła Jarosława Rzepy. Na „Święto Ludowców” w Sławnie i Gryficach w 2017 i 2018 przekazał łącznie 15 tysięcy złotych. Jak twierdzi, pieniądze wpłacił bliskiej współpracownicy posła - Damianie Nowak.

Gdy członków partii zaczął pytać na co wydano pieniądze i dlaczego nie zaksięgowano wpłaty, kobieta wytoczyła mu sprawę karną o poniżenie, utratę zaufania, tłumacząc, że pieniędzy od biznesmena nie przyjmowała.

Sądy dwóch instancji prawomocnie uniewinniły jednak Dominika Wulkiewicza od zarzutów, które postawiła mu była dyrektorka biura PSL. Poza tym z naszych ustaleń wynika, że sąd stwierdził w uzasadnieniu, że do przekazania pieniędzy doszło. Potwierdzają to świadkowie i wyciągi z kont bankowych biznesmena. O to co stało się z pieniędzmi zapytaliśmy podczas konferencji prasowej posła Jarosława Rzepę. Poseł powiedział, że przekazanie pieniędzy to tylko wersja, jaką przedstawia przedsiębiorca.

- To on tak twierdzi, cały czas będę się upierał, że można w sądzie powiedzieć wszystko - tłumaczy Rzepa.

Dodajmy, że Damiana Nowak była nie tylko szefową biura zachodniopomorskiego PSL-u, ale też kandydatką na posła w ostatnich wyborach parlamentarnych. Zgodnie z ustawą o partiach politycznych, niezaksięgowanie dotacji grozi wysokimi karami finansowymi lub utratą dotacji.
Relacja Tomasza Duklanowskiego [Radio Szczecin]

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty