Kobieta oskarżona o zabójstwo noworodka wyjdzie z aresztu. Taką decyzję podjął w poniedziałek sąd w Szczecinie, podczas drugiej rozprawy.
Chodzi o Annę R. z Goleniowa. Do zdarzenia doszło w styczniu ubiegłego roku.
Według prokuratury 35-letnia Anna R. miała zadać noworodkowi trzy rany nożem, co doprowadziło do zgonu. Taką wersję zdarzeń podważał obrońca kobiety - adwokat Grzegorz Wołek.
- Generalnie, w ramach tej sprawy kwestionujemy, by doszło w ogóle do zabójstwa, kwestionując wydaną w tej sprawie opinię biegłego. Sprawa jest bardzo skomplikowana, badanie noworodka było przeprowadzone w dłuższym okresie po urodzeniu. Ja - jako obrońca - kwestionuję to, że doszło w tej sprawie do zabójstwa - podkreśla Wołek.
Oskarżonej grozi dożywocie. Sąd nie wyklucza jednak zmiany kwalifikacji czynu, z zabójstwa na nieudzielenie pomocy. Proces w tej sprawie ruszył we wrześniu przed Sądem Okręgowym w Szczecinie.
Według prokuratury 35-letnia Anna R. miała zadać noworodkowi trzy rany nożem, co doprowadziło do zgonu. Taką wersję zdarzeń podważał obrońca kobiety - adwokat Grzegorz Wołek.
- Generalnie, w ramach tej sprawy kwestionujemy, by doszło w ogóle do zabójstwa, kwestionując wydaną w tej sprawie opinię biegłego. Sprawa jest bardzo skomplikowana, badanie noworodka było przeprowadzone w dłuższym okresie po urodzeniu. Ja - jako obrońca - kwestionuję to, że doszło w tej sprawie do zabójstwa - podkreśla Wołek.
Oskarżonej grozi dożywocie. Sąd nie wyklucza jednak zmiany kwalifikacji czynu, z zabójstwa na nieudzielenie pomocy. Proces w tej sprawie ruszył we wrześniu przed Sądem Okręgowym w Szczecinie.

Radio Szczecin