Koncert Trubadurów zwieńczył drugi dzień Targów Agro Pomerania w Barzkowicach. 35. edycja imprezy zgromadziła tłumy odwiedzających.
Sektory maszynowy, hodowlany, roślinny i rolno-spożywczy były otwarte od rana w drugim dniu 35. edycji Targów Agro Pomerania w Barzkowicach.
Organizatorzy przygotowali także pokazy zwierząt, m.in. alpak, ptaków drapieżnych i koni, które podziwiać można przez całą sobotę.
Sami organizatorzy nie spodziewali się tak dużego natłoku gości zaraz po otwarciu, Krzysztof Duszkiewicz, zastępca dyrektora ZODR w Barzkowicach ocenia, że może paść rekord pod względem liczby odwiedzających.
- Szacujemy i tak mniej więcej mam jakieś rozeznanie, że będzie powyżej 100 tysięcy. Widzimy już po pierwszym dniu, gdzie piątek jest takim rozruchowym, przy tej pogodzie sprzyjającej to raczej na pewno. Tych stref mamy bardzo dużo, i maszynową, i zwierzęcą, i hodowla królików. Tylko zapraszać - mówił Duszkiewicz.
Powodzeniem cieszy się barzkowicka aleja smaków. Uwagę przykuwa m.in. Starożuławski Czosnek gospodarstwa Elżbiety Wolreider.
- Czosnek to jest siła, to jest miłość, to jest zdrowie. Mówię to z pasją, mówię to z serca. Uprawiamy czosnek, sami tworzymy takie małe czosnkowe dzieła sztuki. Zaczęliśmy siać swój len i rzepak. Mamy olej lniano-czosnkowy, rzepakowo-czosnkowy. Sami sadzimy, sami siejemy, zbieramy i tłoczymy - podkreśla Wolreider.
Targowym dniom nadano w tym roku wyjątkową oprawę, także w związku z obchodami 100-lecia państwowego doradztwa rolniczego. Oferta ponad 300 wystawców budzi duże zainteresowanie odwiedzających.
Szczególną uwagę skupiły na sobie gospodynie z KGW w Lipianiach, oferujące specjały domowej produkcji. Małgorzata Michalczyk z Koła Gospodyń "Się Kręci” przyznaje, że zwłaszcza zupa pszeniczna smakowała wystawcom i gościom.
- Serwujemy przepyszną zupę pszeniczną, pierogi ze szpinakiem, pierogi leniwe na słodko, łazanki, sałatkę makaronową z pesto, pyszny chlebek z ziołami, polskie pierogi z serem i ziemniakami. Wszystko jest z naszych pól i ogrodów lipiańskich, wydaliśmy około trzech tysięcy porcji - mówi Małgorzata Michalczyk.
Pani Arleta nie ukrywa, że po raz kolejny ustawia się w ogonku. - Trzeci raz na tym stoisku. Pierożki były przepyszne, zupka była przepyszna. No i teraz nie oparłam się jeszcze tym łazankom. Super sprawa - dodał z kolei mężczyzna, który też skorzystał z oferty.
Obok stoisk sprzętu nowej generacji targowi goście odwiedzają także mini skansen, prezentujący klimat dawnego gospodarstwa i urok starych maszyn rolniczych.
Duże emocje wzbudziła rywalizacja kapel ludowych. O miejsca na podium ubiegało się dziesięć zespołów z regionu. Najlepsze otrzymały nagrody z rąk wojewody zachodniopomorskiego. Pierwsze miejsce przyznano kapeli Biesiada z Szadzka, która nie kryła radości. - Dzięki naszej pracy osiągnęliśmy pierwsze miejsce. Bardzo się cieszymy. Miałyśmy chyba najlepszy sprzęt, kontrabas. Nikt tego chyba nie miał - mówiły członkinie kapeli.
- Jest radość, ale i zaskoczenie. Najważniejsza jest radość ze wspólnego muzykowania. Budujemy naszą tożsamość, szczególnie w dzisiejszych czasach jest nam bardzo potrzebna - przyznaje Marek Cieśla, instruktor Biesiady.
Zbigniew Bogucki wojewoda zachodniopomorski przypomniał natomiast o fenomenie muzyki ludowej. - Ci ludzie robią to, co kochają. Kultura ludowa kiedyś była spychana na margines, była wyśmiewana, a my musimy pokazywać swoją kulturę ludową. To muzyka korzeni i dlatego musimy im dziękować i musimy ich doceniać i zauważać - powiedział Bogucki.
Kolejne miejsca na podium przypadły „Suchaniankom" z Suchania i Kalinie z Kobylanki. Za całokształt twórczości wyróżniono też „Prząśniczkę" z Pęzina, świętującą jubileusz 35 lat działalności.
Wybrano także laureatów w organizowanym przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego konkursie pod hasłem „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”. Jednym z nich został Wacław Klukowski, właściciel gospodarstwa w Letninie koło Pyrzyc.
- Przebudowałem całe gospodarstwo wspólnie z rodziną. Zbudowaliśmy potężny magazyn. Gospodarstwo zostało wybetonowane. Wodę zbieramy z dachu. To potem płynie na ogród do specjalnych studni jest przepompowane. Jest wykorzystane do oprysków. Zainwestowaliśmy w nawigację satelitarną. Także to jest chyba gospodarstwo XXI wieku. Myślę, że w Niemczech to może nawet niektóre takie nie są. Patrzę w kierunku, żeby praca była przede wszystkim bezpieczna.
Agnieszka Widawska, z koszalińskiego oddziału KRUS przyznaje, że w ciągu ostatnich lat wzrasta świadomość dbałości o bezpieczeństwo wśród rolników.
- Zgłosiły się 32 gospodarstwa. Wszystkie szkolenia, ciągłe przypominanie. Szereg czynności i pracy poprawiają świadomość rolników w kwestii bezpieczeństwa.
KRUS zaznacza też, że konkurs organizowany przy okazji Targów cieszy się dużą popularnością u przedstawicieli branży rolnej.

Radio Szczecin