Premiera spektaklu pt. "Dom niespokojnej starości" na deskach Teatru Współczesnego w Szczecinie.
Za tekst i reżyserię odpowiada nowy dyrektor artystyczny teatru Michał Buszewicz. Siódemka znajomych zamierza spędzić ostatnie lata życia, mieszkając pod jednym dachem. Chcą w ten sposób przejść przez jesień życia na własnych warunkach.
Spektakl pomimo nostalgicznego ładunku zaraża pozytywną energią - mówił po premierze Buszewicz: - Ten spektakl pozytywną energią zaraża, mimo nostalgicznego ładunku, który w nim jest. Ten zespół też jest młody duchem i energią, także nie dużo trzeba, żeby przekonać widzów, że w każdym wieku ta energia jest 100-procentowa.
Widzowie, ciepło i refleksyjnie przyjęli spektakl: - Każdy jest kowalem własnego losu do samego końca... - Fajne przedstawianie, ale smutne ze względu na wiek postaci. - Myślę, że to próba opowiedzenia o tym trochę na wesoło, a nawet groteskowo. To cenna próba...
Kolejny pokaz "Domu niespokojnej starości" dziś wieczorem.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Spektakl pomimo nostalgicznego ładunku zaraża pozytywną energią - mówił po premierze Buszewicz: - Ten spektakl pozytywną energią zaraża, mimo nostalgicznego ładunku, który w nim jest. Ten zespół też jest młody duchem i energią, także nie dużo trzeba, żeby przekonać widzów, że w każdym wieku ta energia jest 100-procentowa.
Widzowie, ciepło i refleksyjnie przyjęli spektakl: - Każdy jest kowalem własnego losu do samego końca... - Fajne przedstawianie, ale smutne ze względu na wiek postaci. - Myślę, że to próba opowiedzenia o tym trochę na wesoło, a nawet groteskowo. To cenna próba...
Kolejny pokaz "Domu niespokojnej starości" dziś wieczorem.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Spektakl pomimo nostalgicznego ładunku zaraża pozytywną energią - mówił po premierze Buszewicz: - Ten spektakl pozytywną energią zaraża, mimo nostalgicznego ładunku, który w nim jest.

Radio Szczecin