Polscy ratownicy medyczni będą mogli nieść pomoc po stronie niemieckiej, a niemieccy - po polskiej. To dzięki podpisanemu porozumieniu o współpracy transgranicznej w ratownictwie medycznym.
Województwo zachodniopomorskie zawarło umowę z powiatami Uckermark i Märkisch-Oderland - wyjaśnia wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
- Dotychczas robiliśmy to na zasadzie takiej współpracy niesformalizowanej, a dzisiaj mamy już systemy ratownicze oraz systemy powiadamiania. To znaczy, że w momencie kiedy u nas wydarza się jakieś duże zdarzenie i zadysponowane są wszystkie karetki, to Niemcy ordynują karetkę - mówi Adam Rudawski.
Analogicznie, gdy po stronie niemieckiej zabraknie karetek, zostaną one wysłane z Polski. Bo jak zapewnia dyrektor Wydziału Ratownictwa Medycznego i Powiadamiania Ratunkowego ZUW Monika Trojanowska, w niesieniu medycznej pomocy kluczowy jest czas.
- Jeśli po stronie niemieckiej znajdzie się pacjent obywatelstwa polskiego to będzie mógł zostać przetransportowany i zaopiekowany po stronie polskiej. To samo dotyczy oczywiście pacjentów po stronie niemieckiej - mówi Monika Trojanowska.
Porozumienie wejdzie w życie za 3 miesiące.
- Dotychczas robiliśmy to na zasadzie takiej współpracy niesformalizowanej, a dzisiaj mamy już systemy ratownicze oraz systemy powiadamiania. To znaczy, że w momencie kiedy u nas wydarza się jakieś duże zdarzenie i zadysponowane są wszystkie karetki, to Niemcy ordynują karetkę - mówi Adam Rudawski.
Analogicznie, gdy po stronie niemieckiej zabraknie karetek, zostaną one wysłane z Polski. Bo jak zapewnia dyrektor Wydziału Ratownictwa Medycznego i Powiadamiania Ratunkowego ZUW Monika Trojanowska, w niesieniu medycznej pomocy kluczowy jest czas.
- Jeśli po stronie niemieckiej znajdzie się pacjent obywatelstwa polskiego to będzie mógł zostać przetransportowany i zaopiekowany po stronie polskiej. To samo dotyczy oczywiście pacjentów po stronie niemieckiej - mówi Monika Trojanowska.
Porozumienie wejdzie w życie za 3 miesiące.
- Dotychczas robiliśmy to na zasadzie takiej współpracy niesformalizowanej, a dzisiaj mamy już systemy ratownicze oraz systemy powiadamiania - mówi Adam Rudawski.

Radio Szczecin