W Zachodniopomorskiem będą pikietować na drogach wjazdowych do Szczecina pod koniec lipca. Chodzi im m.in. o masowe zwolnienia i brak konkurencyjności wobec przewoźników drogowych.
To akt desperacji z naszej strony, bo dialog społeczny, demonstracje i specjalna petycja nie przyniosły żadnych skutków – mówi prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek.
- Odejście tak dużej grupy pracowników operacyjnych, zwolnienie ich, spowoduje ograniczenie zdolności operacyjnych, czego konsekwencja będzie odczuwalna przez całą polską gospodarkę - powiedział.
Od 28 do 30 lipca w godz. 10-14 będą blokowane niektóre pasy ruchu na rondzie Hakena, przy wlocie drogi krajowej nr 13 od strony Kołbaskowa, a także na Szosie Stargardzkiej na wysokości Płoni.
- Nie chcemy tu utrudniać dotarcia do pracy i tak dalej... Chcemy zasygnalizować ten problem, ale niestety, nie mamy innej drogi, jak właśnie w ten sposób zademonstrować to, że rządzący są głusi na problemy, których skutki będzie odczuwała cała polska gospodarka - dodał.
Protesty, jak mówią związkowcy, są pokłosiem trudnej sytuacji w spółkach kolejowych, m.in. w szczecińskim oddziale PKP Cargo. Tam zaplanowano zwolnienia na masową skalę.
Kolejarze zapowiadają walkę nie tylko o miejsca pracy, ale też o reformę polityki transportowej państwa - chcą stworzenia zrównoważonego rynku przewozów, np. przez obniżenie cen energii elektrycznej.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Odejście tak dużej grupy pracowników operacyjnych, zwolnienie ich, spowoduje ograniczenie zdolności operacyjnych, czego konsekwencja będzie odczuwalna przez całą polską gospodarkę - powiedział.
Od 28 do 30 lipca w godz. 10-14 będą blokowane niektóre pasy ruchu na rondzie Hakena, przy wlocie drogi krajowej nr 13 od strony Kołbaskowa, a także na Szosie Stargardzkiej na wysokości Płoni.
- Nie chcemy tu utrudniać dotarcia do pracy i tak dalej... Chcemy zasygnalizować ten problem, ale niestety, nie mamy innej drogi, jak właśnie w ten sposób zademonstrować to, że rządzący są głusi na problemy, których skutki będzie odczuwała cała polska gospodarka - dodał.
Protesty, jak mówią związkowcy, są pokłosiem trudnej sytuacji w spółkach kolejowych, m.in. w szczecińskim oddziale PKP Cargo. Tam zaplanowano zwolnienia na masową skalę.
Kolejarze zapowiadają walkę nie tylko o miejsca pracy, ale też o reformę polityki transportowej państwa - chcą stworzenia zrównoważonego rynku przewozów, np. przez obniżenie cen energii elektrycznej.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin