Kilkuset mieszkańców szczecińskich Podjuch protestowało przeciw bazie paliwowej przy ulicy Szklanej.
Przeszli w pochodzie do Placu Wolności domagając się rozebrania tej samowoli budowlanej.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Nie życzymy sobie, żeby rozjeżdżano nasze lokalne ulice. To jest prywatna inwestycja, koszty tego mają ponieść mieszkańcy. Nie zgadzamy się na to - podkreślił Jakub Olszewski, mieszkaniec Podjuch, współorganizator protestu.
- Istnieje ryzyko, inwestor może dalej chcieć nielegalnie realizować tę samowolę, ale my się na to nie zgadzamy. Działamy, żeby ta samowola nie została zalegalizowana, żeby została wstrzymana, a ostatecznie, oczywiście, rozebrana - zapowiedział Wojciech Dorżynkiewicz, radny miasta Szczecin, Koalicja Obywatelska.
- Staramy się zrobić wszystko, żeby ta inwestycja została zdemontowana. Ona nie ma prawa tutaj być. Nie w tym miejscu, nie w ten sposób! - dodała Alicja Warszewska-Stępień.
- Istnieje ryzyko, inwestor może dalej chcieć nielegalnie realizować tę samowolę, ale my się na to nie zgadzamy. Działamy, żeby ta samowola nie została zalegalizowana, żeby została wstrzymana, a ostatecznie, oczywiście, rozebrana - zapowiedział Wojciech Dorżynkiewicz, radny miasta Szczecin, Koalicja Obywatelska.
Budowa bazy paliwowej została wstrzymana na okres 1,5 roku przez prezydenta Szczecina Piotra Krzystka. Jak powiedział w TVP3 Szczecin pełnomocnik inwestora Kacper Stukan, spółka Oktan Energy złożyła zażalenie na tę decyzję.
W magistracie jest wniosek o odwołanie decyzji środowiskowej dla budowy, a radni Koalicji Obywatelskiej złożyli zawiadomienia do prokuratury.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin