Właściciel kamienicy przy Nocznickiego w Szczecinie kontra sprzedani wraz z budynkiem mieszkańcy - będzie kolejny proces.
Biznesmen odwołał się od wyroku sprzed dwóch miesięcy. Sąd uznał wtedy, że przetarg, w wyniku którego przedsiębiorca przejął postoczniową nieruchomość, jest nieważny, czyli obiekt nie należy do mężczyzny.
Gospodarz chce udowodnić, że syndyk, który sprzedawał kamienicę, wcale nie musiał proponować mieszkańcom wykupu swoich domów. Ale lokatorzy także zapowiadają walkę. Już od kilku lat są w konflikcie z właścicielem. Poszło m.in. o podwyżki czynszów. Nie chcieli podpisać z nim umów ani płacić więcej, biznesmen wyłączył więc prąd.
- Zmienił kłódkę od strychu i zamek od piwnicy, wyłączył światło w piwnicy, ciągle mamy strach przed niebytem - skarżą się mieszkańcy.
Spór urósł do takich rozmiarów, że przedsiębiorca wystąpił o eksmisje 15 rodzin.
- Sąd zawiesił ten proces do czasu wyjaśnienia, czy przetarg odbył się zgodnie z przepisami - tłumaczy pełnomocnik lokatorów Janusz Harbuz Wójciak. - Jeżeli wyrok się uprawomocni, żądanie eksmisji zostanie oddalone.
Jeszcze nie wiadomo, kiedy proces się rozpocznie.
Gospodarz chce udowodnić, że syndyk, który sprzedawał kamienicę, wcale nie musiał proponować mieszkańcom wykupu swoich domów. Ale lokatorzy także zapowiadają walkę. Już od kilku lat są w konflikcie z właścicielem. Poszło m.in. o podwyżki czynszów. Nie chcieli podpisać z nim umów ani płacić więcej, biznesmen wyłączył więc prąd.
- Zmienił kłódkę od strychu i zamek od piwnicy, wyłączył światło w piwnicy, ciągle mamy strach przed niebytem - skarżą się mieszkańcy.
Spór urósł do takich rozmiarów, że przedsiębiorca wystąpił o eksmisje 15 rodzin.
- Sąd zawiesił ten proces do czasu wyjaśnienia, czy przetarg odbył się zgodnie z przepisami - tłumaczy pełnomocnik lokatorów Janusz Harbuz Wójciak. - Jeżeli wyrok się uprawomocni, żądanie eksmisji zostanie oddalone.
Jeszcze nie wiadomo, kiedy proces się rozpocznie.

Radio Szczecin