Piłkarze Floty Świnoujście nie znaleźli sposobu na Chrobrego Głogów i zremisowali z beniaminkiem pierwszej ligi 2:2 w drugiej kolejce rozgrywek.
Do przerwy Wyspiarze prowadzili 2:0 po bramkach Sebastiana Olszara i Arkadiusza Recy.
W drugiej połowie nieoczekiwanie zespołem dominującym na boisku stał się Chrobry, który zdołał zmienić niekorzystny dla siebie wynik.
Gole dla ekipy z Głogowa zdobyli Michał Ilków-Gołąb i Michał Michalec.
Pomocnik Floty Sebastian Kamiński nie potrafił wytłumaczyć słabej postawy gospodarzy w drugiej odsłonie. - W przerwie ostrzegaliśmy, że 2:0 to najgorszy wynik z możliwych, bo jedna bramka daje kontakt przeciwnikowi. Po przerwie Chrobry przejął inicjatywę i nie graliśmy tak, jak w pierwszej połowie - ocenił Kamiński.
W środę piłkarze Floty rozegrają kolejny mecz. Wyspiarze w Świnoujściu w Pucharze Polski zmierzą się z innym beniaminkiem pierwszej ligi Wigrami Suwałki.
Orange sport/x-news
W drugiej połowie nieoczekiwanie zespołem dominującym na boisku stał się Chrobry, który zdołał zmienić niekorzystny dla siebie wynik.
Gole dla ekipy z Głogowa zdobyli Michał Ilków-Gołąb i Michał Michalec.
Pomocnik Floty Sebastian Kamiński nie potrafił wytłumaczyć słabej postawy gospodarzy w drugiej odsłonie. - W przerwie ostrzegaliśmy, że 2:0 to najgorszy wynik z możliwych, bo jedna bramka daje kontakt przeciwnikowi. Po przerwie Chrobry przejął inicjatywę i nie graliśmy tak, jak w pierwszej połowie - ocenił Kamiński.
W środę piłkarze Floty rozegrają kolejny mecz. Wyspiarze w Świnoujściu w Pucharze Polski zmierzą się z innym beniaminkiem pierwszej ligi Wigrami Suwałki.
Orange sport/x-news

Radio Szczecin