Mróz to cichy zabójca zwierząt - przypominają opiekunowie tych, które nie mają swojego domu. Utrzymujące się ujemne temperatury mogą być śmiertelnie niebezpieczne dla czworonogów żyjących na ulicy.
Szczeciński oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami codziennie odbiera kilkanaście telefonów z prośbą o interwencję - mówi prezes oddziału Karolina Kulińska.
- Interwencje dotyczących właśnie zwierząt przetrzymywanych po prostu w warunkach zagrażających. Przede wszystkim psiaki pozostawiane po prostu na podwórkach. Duży problem jest też ze zwierzętami, które przebywają obecnie na uwięzi, bo jak wiemy ten brak ruchu również wpływa bardzo na wychłodzenia organizmu - wyjaśniała Kulińska.
W szczecińskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt podopieczni mogą liczyć na ogrzewanie podłogowe i ciepłą sypialnię. Mróz podwaja jednak zużycie wysokobiałkowej karmy - tłumaczy kierownik placówki Ewa Mrugowska.
- Jesteśmy bardzo wdzięczni za karmę mokrą, bo w przypadku takich mrozów karmimy zwierzęta w ogóle zimą dwukrotnie, no czasem nawet te zwierzęta wymagają trzykrotnego karmienia i musi być karmienie takie już bardzo kaloryczne, czyli po prostu takie, żeby zwierzaki miały dużo energii mówi Mrugowska.
Karma wysokiej jakości potrzebna jest także w schronisku w Choszcznie i w Kiczarowie pod Stargardem - tam przydadzą się też koce.
A wolnożyjącym i przydomowym zwierzakom można pomóc na przykład przez ocieplanie słomą miejsc ich nocowania oraz podgrzewanie wody do picia.
Edycja tekstu: Natalia Chodań
Szczeciński oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami codziennie odbiera kilkanaście telefonów z prośbą o interwencję - mówi prezes oddziału Karolina Kulińska.
W szczecińskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt podopieczni mogą liczyć na ogrzewanie podłogowe i ciepłą sypialnię. Mróz podwaja jednak zużycie wysokobiałkowej karmy - tłumaczy kierownik placówki Ewa Mrugowska.

Radio Szczecin