W Toruniu np. osoby bez dachu nad głową wspierają wolontariusze. Patrolują miejsca oddalone od centrum, zarośla i pustostany.
Działacze tzw. SERCOWNI przynoszą ciepłe jedzenie i ubranie:
- Jedziemy do osób, które mieszkają w niewyobrażalnych warunkach. Wczoraj, kiedy było tak bardzo zimno, to żegnałam się z niektórymi osobami ze strachem - mówi wolontariuszka
- Dzień dobry, Serce Torunia. Przywieźliśmy trochę rzeczy dla pana. Dobrze, że tu pana odkryliśmy. - Ciężko cokolwiek zrobić w tym momencie. Oprócz tego, żeby tu przyjeżdżać i sprawdzać co u niego. Te osoby są niewidzialne. Nikt nie chce rozmawiać albo rozmowa wygląda tak, że są przepędzane - dodają wolontariusze.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin