Kolejna demolka Igi Światek podczas wielkoszlemowego US Open. Nasza tenisistka w III rundzie zmiotła z kortu swoja przyjaciłkę Słowenkę Kaje Juvan wygrywając 6:0, 6:1.
Amerykańscy komentatorzy telewizyjni zaraz po ostatniej piłce pokreślili, że było to jedno z najwyższych i najłatwiejszych zwycięstw Igi Świątek, od kiedy rywalizuje w seniorskim Wielkim Szlemie.
Nasza tenisistka była bezkompromisowa na korcie dla swojej przyjaciółki, ale w pierwszym wywiadzie na korcie podkreślała, że szkoda, że wygrywa akurat w taki sposób z bliska dla siebie osobą.
- Wygrała ze swoją najbliższa przyjaciółką, ale wiem, że w takich przypadkach muszę być skupiona na sobie Grałam jednak trochę jak przeciwko własnej siostrze, znanym się bardzo długo - mówiła Iga Świątek.
Obie tenisistki rywalizowały ze sobą jeszcze w czasach juniorskich, razem również występowały w deblu. W niedzielę w 1/8 finału Świątek zmierzy się z Jeleną Ostapenko lub Amerykanką Bernardą Perą.
Nasza tenisistka była bezkompromisowa na korcie dla swojej przyjaciółki, ale w pierwszym wywiadzie na korcie podkreślała, że szkoda, że wygrywa akurat w taki sposób z bliska dla siebie osobą.
- Wygrała ze swoją najbliższa przyjaciółką, ale wiem, że w takich przypadkach muszę być skupiona na sobie Grałam jednak trochę jak przeciwko własnej siostrze, znanym się bardzo długo - mówiła Iga Świątek.
Obie tenisistki rywalizowały ze sobą jeszcze w czasach juniorskich, razem również występowały w deblu. W niedzielę w 1/8 finału Świątek zmierzy się z Jeleną Ostapenko lub Amerykanką Bernardą Perą.

Radio Szczecin