Jeden z najwybitniejszych i najpopularniejszych aktorów teatralnych i filmowych powojennej Polski zginął tragicznie 8 stycznia 1967 r. na dworcu we Wrocławiu. Próbował wskoczyć na stopnie pociągu odjeżdżającego do Warszawy.
W swojej karierze zagrał m.in. Maćka Chełmickiego w "Popiele i diamencie" Andrzeja Wajdy.
Zbyszek Cybulski wprowadził niespotykany dotąd w polskim kinie i teatrze styl gry. Krytyk filmowy Joanna Sławińska z Polskiego Radia nazywa go paradoksalnym.
- Jeżeli postać była smutna, to Zbyszek się uśmiechał. Jeżeli trzeba było mówić głośno, mówił cicho. W ten sposób zwracając uwagę na siebie, zwracał uwagę na postać - tłumaczyła Sławińska.
Krytyk filmowy Andrzej Bukowiecki podkreśla, że Cybulski odmienił polskie kino.
- Wpisał się w dwa nurty - polską szkołę filmową poprzez "Popiół i diament" i tzw. polską nową falę, takie filmy jak "Pociąg", "Do widzenia, do jutra", "Niewinni czarodzieje". Ta młodzieńczość, spontaniczność, większa naturalność - dodawał Bukowiecki.
Inspirując się Jamesem Deanem, Cybulski zapoczątkował nowoczesny typ aktorstwa.
- Potrafił grać szybko, dynamicznie, miał głód grania podkreślał Bukowiecki.
Zbyszek Cybulski zmarł w wieku 39 lat u progu międzynarodowej kariery. Przeddzień śmierci otrzymał rolę w sztuce "Tramwaj zwany pożądaniem" Tennessee Williamsa, która miała być reżyserowana dla nowojorskiej telewizji
Zbyszek Cybulski wprowadził niespotykany dotąd w polskim kinie i teatrze styl gry. Krytyk filmowy Joanna Sławińska z Polskiego Radia nazywa go paradoksalnym.
- Jeżeli postać była smutna, to Zbyszek się uśmiechał. Jeżeli trzeba było mówić głośno, mówił cicho. W ten sposób zwracając uwagę na siebie, zwracał uwagę na postać - tłumaczyła Sławińska.
Krytyk filmowy Andrzej Bukowiecki podkreśla, że Cybulski odmienił polskie kino.
- Wpisał się w dwa nurty - polską szkołę filmową poprzez "Popiół i diament" i tzw. polską nową falę, takie filmy jak "Pociąg", "Do widzenia, do jutra", "Niewinni czarodzieje". Ta młodzieńczość, spontaniczność, większa naturalność - dodawał Bukowiecki.
Inspirując się Jamesem Deanem, Cybulski zapoczątkował nowoczesny typ aktorstwa.
- Potrafił grać szybko, dynamicznie, miał głód grania podkreślał Bukowiecki.
Zbyszek Cybulski zmarł w wieku 39 lat u progu międzynarodowej kariery. Przeddzień śmierci otrzymał rolę w sztuce "Tramwaj zwany pożądaniem" Tennessee Williamsa, która miała być reżyserowana dla nowojorskiej telewizji

Radio Szczecin