Przedstawiciele tzw. starej belgijskiej Polonii kultywują pamięć o żołnierzach generała Stanisława Maczka, którego I Dywizja Pancerna wyzwalała - spod niemieckiej okupacji - belgijskie i holenderskie miasta.
"Maczkowcy" po wojnie szukali swojego miejsca, byli prześladowani przez komunistyczne służby, nie mogli wrócić do Polski, próbowali zakładać rodziny w Belgii, ale nie zapominali o polskiej tradycji.
- Ci ludzie byli naszą wizytówką, oni nam tutaj wypracowali dobrą opinię. Zrozumieliśmy, co Polska traciła, kiedy nie mogli pracować dla ojczyzny. To jest tak niesamowita strata, nikt nie jest w stanie tego zrozumieć... - zauważa Anna Woś, przewodnicząca Stowarzyszenia Katolickiego Polonia-Flandria.
Historią "Maczkowców" zainteresował się belgijski reżyser Bart Verstockt, który jest autorem filmu pt. "Walczymy za innych, umieramy za Polskę".
- Jestem Belgiem, skończyłem uniwersytet, ale nie wiedziałem, że Polacy wyzwalali Belgię. Pomyślałem, że to niesprawiedliwe i postanowiłem wyreżyserować film. Skupiłem się na emocjach: jak żołnierze przeżyli wojnę, jak radzili sobie z tym, że byli bezpaństwowcami - podkreśla reżyser.
Film Barta Verstockta pokazano w Ambasadzie Polski w Belgii w ramach kultywowania pamięci o żołnierzach generała Stanisława Maczka.

Radio Szczecin
![Życzenia premier dla Polaków mieszkających poza Polską [WIDEO]](../serwis_informacyjny/pliki/2016/2016-07-03_146757061110.jpg)