Mija 16 lat od zamachu terrorystycznego na World Trade Center w Nowym Jorku w USA. 11 września 2001 roku w bliźniacze wieże uderzyły samoloty porwane przez Al-Kaidę. Rodziny ofiar zarzucają władzom lekceważenie wielu problemów związanych z atakiem.
Amerykańskie media mniej piszą o rocznicy. W nowojorskiej prasie pojawiło się zaledwie kilka artykułów na ten temat. Wiele kontrowersji budzi fakt, iż ponad 3,5 tysiąca przedmiotów należących do ofiar zamachu znajduje się ciągle w policyjnych magazynach. Policja z niewyjaśnionych powodów nie chce zwrócić ich rodzinom. Nie pozwala również na ich fotografowanie.
- Odczytywanie raz w roku listy nazwisk tych, którzy zginęli nie rozwiązuje narastających problemów - mówią przedstawiciele organizacji zrzeszającej rodziny ofiar zamachu.
11 września 2001 roku doszło w sumie do czterech ataków. Sprawcami byli terroryści należący do Al-Kaidy. Porwane przez nich samoloty uderzyły w wieże WTC i Pentagon. Czwarta maszyna miała lecieć nad Waszyngton. Po nieudanej próbie odbicia samolotu przez pasażerów rozbiła się niedaleko Shanksville. W sumie w zamachach zginęło blisko trzy tysiące osób, w tym sześcioro Polaków.

Radio Szczecin
