Część amerykańskiej Florydy po przejściu huraganu Irma w dalszym ciągu jest odcięta od świata. Kilka milionów ludzi nie ma prądu i nie ma internetu. W wielu miejscach zaczynają jednak powoli działać telefony komórkowe. W Tampie na Florydzie jest korespondent Radia Szczecin - Jan Pachlowski.
Całkowite przywracanie wszystkich mediów może potrwać nawet tydzień. Niezwykle trudno jest funkcjonować bez klimatyzacji. W dalszym ciągu brakuje wody butelkowanej i chleba, wiele stacji benzynowych jest zamkniętych. Na południowym zachodzie stanu w nocy obowiązuje godzina policyjna. Służby chcą zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom, powstrzymać okradanie domów ludzi, którzy się ewakuowali. Wielu z nich nie wie, co stało sie z ich dobytkiem. Wznowiono właśnie loty z zamkniętych w sobotę lotnisk, woda powoli opada z zalanych terenów.

Radio Szczecin
